Reklama

Jerzy Pilch nie żyje

Jerzy Pilch nie żyje

29.05.2020
Czyta się kilka minut
Z wielkim żalem zawiadamiamy o śmierci Jerzego Pilcha, pisarza, przyjaciela i jednego z najświetniejszych felietonistów w dziejach „Tygodnika Powszechnego”.
Na targach książki w Krakowie, 2018 r. / Fot. Beata Zawrzel / Reporter / East News
A

Autor wielu książek, od wyróżnionych Nagrodą im. Kościelskich debiutanckich „Wyznań twórcy pokątnej literatury erotycznej” (1989), przez złożoną z felietonów drukowanych na tych łamach „Rozpacz z powodu utraty furmanki”, „Spis cudzołożnic”, „Tysiąc spokojnych miast”, „Pod mocnym aniołem” (Nagroda Literacka NIKE 2000), „Wiele demonów”, aż po „Żywego ducha” i wydane w ubiegłym roku „Żółte światło”; był także autorem trzech tomów dziennika. Z „Tygodnikiem” związany w - jak sam pisał - „o wszystkim rozstrzygającej dekadzie”, czyli w latach 1989-1999, później publikował m.in. w „Polityce”, by w 2012 r. wrócić na nasze łamy z fragmentami dziennika.

W naszej pamięci pozostaną jego portrety „Tygodnikowych” legend: Jerzego Turowicza albo księży Andrzeja Bardeckiego, Stanisława Musiała i Józefa Tischnera, pozostaną prześmieszne i okrutne nieraz felietony, których maszynopisy Jerzy Turowicz kwitował z zadowoleniem frazą „Będzie samobójstwo”, pozostaną dysputy o teologii i futbolu, pozostaną zdania, w których potrafił postawić do pionu rozdyskutowanych kolegów, pozostaną gesty pamięci i przyjaźni.


RYSZARD KOZIOŁEK O JERZYM PILCHU: Był pisarzem totalnym, nadobecnym, sytym sukcesów, nagród i skandali. Wiódł życie idealne dla biografii, obfitujące w samotność i cierpienie >>>


Przez wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową, następnie z chorobą Parkinsona. W 2000 roku, po lekturze opublikowanego w „TP” felietonu Zbigniewa Mentzla o dziesięciu najważniejszych słowach w życiu, swoją listę sformułował następująco: „Dom, nałóg, dotyk, pismo, dzwon, trawa, światło, matka, skrzydła, koniec”.


JERZY PILCH (1952-2020). CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 10 na 11 lipca do momentu zakończenia głosowania w wyborach prezydenckich 12 lipca. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny.

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pozbycie się go było Waszym ciężkim grzechem

Jerzy Pilch oprócz tego, że z dużą przyjemnością jego książki i felietony czytałem, był także pisarzem którego choć go osobiście nie poznałem, bardzo, ale to bardzo polubiłem - za to co pisał, o czym pisał i jak pisał, za wybitną inteligencję i fantastyczne poczucie humoru, za słynną "pilchową frazę" i fenomenalną wiedzę literacką, wreszcie rzecz jasna za nasze "tu stela" smaczki w jego twórczości - niektórzy ewangelicy obruszali się na jego opowieści wiślańskie - dla nich mam słowo pociechy: nikt tyle co Pilch nie zrobił dobrego dla ewangelickiej wspólnoty w Polsce, przedstawił ją całemu światu, uczynił jednym z głównych motywów wielu swoich dzieł, pokazał jako ludek mądry i pracowity, a przy tym niepozbawiony normalnych ludzkich przywar i słabości, spod pióra Pilcha przysparzających wręcz sympatii i szacunku do nich - i jak za pogrzebami nie przepadam, tak z Pilszkiem, jak o nim mówiła jego Mama, będę chciał przy tej okazji się jeszcze raz spotkać i Go pożegnać
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]