Jednak sekularyzacja

Jednak sekularyzacja

25.11.2021
Czyta się kilka minut
Opublikowane wczoraj przez CBOS wyniki badań religijności Polaków z jednej strony potwierdzają intuicje wielu komentatorów życia kościelnego w naszym kraju, z drugiej zaś strony powinny uświadomić ludziom Kościoła, że masowego chrześcijaństwa nad Wisłą uratować się już nie da.
Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bojanowie, lipiec 2017 r. FOT. PIOTR DZIURMAN/REPORTER
W

W porównaniu z rokiem 2015 w 2021 dwa razy więcej osób w wieku 18-25 lat nie pojawia się w ogóle w kościołach. Teraz jest to już co trzeci młody człowiek. Regularnie zaś na nabożeństwach bywa tylko co czwarty.

Podobne zmiany zachodzą wśród nieco starszych. Co trzeciego z milenialsów także nigdy nie spotkamy na mszy, zaś regularnie uczestniczy w niej też niespełna jedna trzecia z nich. W przypadku ludzi w wieku 26-35 lat gwałtowny spadek praktyk religijnych nastąpił w ostatnich dwóch-trzech latach. W tym okresie podobną dynamikę zmian można zaobserwować także wśród średniego pokolenia. O ile w 2018 r. w ogóle nie praktykowało ok. 10%, teraz jest to już ponad 20%. Jedynie wśród osób urodzonych przed 1965 r. spadek praktyk religijnych nie jest aż tak widoczny (choć również następuje).

Nieco mniejsze spadki można zauważyć w sferze deklaracji osobistej wiary. Niewierzących przybywa wolniej niż niepraktykujących, obecnie jest to ok. 10% społeczeństwa. Tu jednak dają się zauważyć coraz większe różnice pomiędzy ludźmi gorzej i lepiej wykształconymi oraz między mieszkańcami największych, ponad półmilionowych miast a resztą kraju. Co piąty Polak (lub Polka) z dyplomem wyższej uczelni uznaje się za niewierzącego. Podobnie jak co trzecia osoba mieszkająca w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu lub Poznaniu.

Badania, których wyniki CBOS właśnie opublikował, obejmują 30 lat (1992-2021). Pozwalają więc śledzić zmiany dwóch wymiarów religijności (autodeklaracji wiary i zaangażowania w praktyki religijne) w niemal całym okresie po upadku komunizmu. Widać z nich wyraźnie, że początkowo procesy sekularyzacyjne w wolnej Polsce postępowały bardzo powolnie (a czasami nawet się cofały). Przyspieszyły nieco po roku 2005 (czyli po śmierci Jana Pawła II). Jeszcze większego tempa nabrały ok. roku 2015, zaś gwałtowne „tąpnięcie” nastąpiło między rokiem 2018 a czasem obecnym.

Szukając przyczyn takiej a nie innej dynamiki zmian można wskazać na dwa zjawiska. Pierwszym jest przedostanie się do opinii publicznej informacji o przestępstwach przemocowo-seksualnych dokonywanych w przestrzeni kościelnej przez księży oraz o reakcjach hierarchów chroniących instytucję kosztem osób skrzywdzonych. Drugim jest oczywiście pandemia COVID-19, która spowodowała przerwanie lub osłabienie wielu nawyków społecznych – także tych związanych z uczestnictwem w praktykach religijnych.

Biorąc zaś pod uwagę, że procesy sekularyzacyjne postępują najszybciej wśród ludzi o największym potencjale kulturowym, można powiedzieć, że Kościół – a nawet więcej: chrześcijaństwo – będzie już za chwilę wspólnotą – i tradycją – mniejszościową. Nie sądzę, by tendencję tę dało się jeszcze odwrócić. Trzeba raczej głębokiego namysłu, jak się do niej przystosować.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]