Jan Sebastian Bach „Pasja wg św. Mateusza”, dyr. Paul McCreesh Archiv/Deutsche Grammophon 2003

Czyta się kilka minut

Zaczął w latach 70. Joshua Rifkin: przekonany, że w czasach Bacha rzadko można było skompletować pełny chór, postulował zastąpienie go solistami. Minimalistyczne koncepcje przebijały się z wolna i właściwie dopiero w ciągu ostatnich kilku lat powstały pierwsze w pełni przekonujące nagrania: kantat w wykonaniu Cantus Coln Konrada Junghanela i „małych” Mszy nagranych przez Purcell Quartet i zaproszonych solistów (część składu pojawi się i teraz). Paul McCreesh, bodaj jako pierwszy minimalista, nagrał „Pasję Mateuszową”.

Czy się udało? Interpretacja McCreesha jest oczywiście wyjątkowo przejrzysta. Dzięki zaledwie ósemce śpiewaków w dwóch czterogłosowych chórach nawet mniej wyrobione ucho usłyszy tu dużo więcej; przebogata struktura utworu otworzy się przed nim szerzej. Ta historia jest opowiadana szeptem, w ciszy Wielkiego Piątku, zmuszając do najwyższego skupienia. Zamiast chóru śpiewaków, słyszymy po prostu śpiewaków - jednostki zamiast tłumu. Są momenty, kiedy brzmi to wspaniale - pojedynczy ludzie, przerażeni perspektywą zdrady, pytają po cichu „Herr, bin ich's?” (o ileż łatwiej się z nimi utożsamić...). Ale są też takie, w których za minimalizm trzeba płacić cenę - bo przecież nie brakuje w „Pasji” scen, gdzie wzburzony tłum odgrywa rolę decydującą.

Nagranie „niesie” przede wszystkim Ewangelista: znany z występów w Polsce z Philippem Herreweghe Mark Padmore, jak mało który z tenorów ostatnich lat rozumiejący każde słowo i kryjącą się za nim emocję. Inne wspaniałe głosy to sopran Debory York, mezzosopran robiącej ostatnio prawdziwą furorę (okazuje się, że uroda jest przydatna także w świecie muzyki klasycznej...) Magdaleny Kozenej i... „prawdziwe”, duże kościelne organy katedry w Roskilde, gdzie powstało nagranie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2003