Czy zdarzyło się Wam patrzeć na stare fotografie, na których – z powodu ziarnistości lub poruszenia – trudno dostrzec cokolwiek wyraźnego? A może poddaliście się kiedyś z żalem, próbując czytać dawne teksty, nie mogąc odcyfrować rękopisu, nie rozumiejąc językowych skrótów oraz form, które wyszły z użycia? Autor tej książki również się z tym mierzył.
Zaczęło się od zainteresowania przodkami, a tak naprawdę pochodzeniem domu, który kupił – jak się powiadało u Kuźmińskich: „od Żyda” – pradziadek autora. Jednak „Z domu Israela” nie opowiada historii, podpierając się archiwami. Ta książka pozwala archiwaliom mówić za siebie. Sprawia, że wybrzmiewa głos dla wielu mniej wprawnych uszu słabo lub wcale niesłyszalny.
Michał Kuźmiński cytuje księgi wieczyste i adresowe, akta metrykalne, kwity, rachunki, listy sprzed lat. Pokazuje, jak wychodząc od jednego zdjęcia z 22 czerwca 1902 r., którego fragment słusznie stał się okładką książki, przeprowadzić śledztwo, odnaleźć kolejne fotografie, dokumenty, świadków. Tłumaczy, kiedy użyć lupy, a kiedy niezbędna będzie wiedza. Nie ukrywa ani wysiłku, ani zapału. Uczy czytania i rozumienia śladów przeszłości. Jednocześnie czyni czytelnika i czytelniczkę świadkiem: pracy odzyskiwania pamięci, a pośrednio – opisywanych wydarzeń.
Widzimy i rozumiemy, jak prywatna historia rodziny Isacsohnów splata się nie tylko z losami przodków autora, ale też z samą Historią: zakup, a potem sprzedaż kamienicy na rynku w Golubiu, zmiany granic państw, śluby, narodziny i śmierci kolejnych członków rodziny, polityka kolejnych rządów, wyjazdy do szkół, pracy, na emigrację, przeprowadzka do Berlina, wojna, przetrwanie, Zagłada, ocalenie. Widzimy również, jak rośnie znajomość dziejów, w miarę jak jest zgłębiana.
Narrator nieustannie krąży wokół okładkowego zdjęcia, szuka informacji o zgromadzeniu na golubskim rynku, o samym budynku, wreszcie – o ludziach stojących na schodach. Ten głos nie dominuje jednak nad głosami dokumentów. To taniec z archiwami, którego kroków Kuźmiński uczy czytelnika z uprzejmą stanowczością, i w którym prowadzi, nie udając omniscjencji.
Michał Kuźmiński, Z DOMU ISRAELA. ŚLADAMI ZAPOMNIANEJ ŻYDOWSKIEJ RODZINY, Austeria 2025
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















