Jak drogo, to oszczędnie

Na rosnące ceny benzyny narzeka cały świat. Polska i tak jest w sytuacji lepszej niż wiele innych państw, bo mocna waluta chroni nas częściowo przed skutkami wzrostu notowań ropy.
Czyta się kilka minut

Jeśli jednak sprawdzą się prognozy, według których jej baryłka już niedługo kosztować będzie nie 130, ale 200 dolarów, ta ochrona nie wystarczy - i również u nas ceny paliw pójdą ostro w górę. Efekt jest łatwy do przewidzenia: zwolnienie tempa wzrostu gospodarczego i sporo wyższa niż dziś inflacja.

Jak temu zaradzić? W grę wchodzą posunięcia o charakterze krótko- i długookresowym, niestety ze sobą sprzeczne. Na krótką metę można byłoby ulżyć konsumentom i firmom, obniżając podatek (akcyzę) od benzyny; przynajmniej częściowo rekompensowałoby to skutki coraz droższej ropy, zapobiegając równocześnie wzrostowi inflacji.

O takiej możliwości mówi się w Unii i u nas. Ma ona jednak dwie istotne wady: zmniejsza wpływy do budżetu, ograniczając tym samym szanse na poprawę stanu finansów publicznych, oraz - co perspektywicznie chyba ważniejsze - nie zachęca do oszczędzania paliw.

Tymczasem z dostępnych dziś prognoz wynika, że w najbliższych dekadach ropy może zwyczajnie brakować, trzeba więc z niej będzie korzystać wydajnie i oszczędnie. Tę oszczędność wymusza sam rynek, podnosząc ceny rzadkich dóbr. W latach 70. i 80. na taką sytuację świat zareagował wprowadzeniem energooszczędnych technologii i zmniejszeniem zużycia ropy. Dziś musimy zrobić to samo, bo na obniżkach podatków od paliw daleko się nie zajedzie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2008