Reklama

Iwona Hartwich: rzeczniczka bez L-4

Iwona Hartwich: rzeczniczka bez L-4

24.12.2018
Czyta się kilka minut
Gdybym mogła, już podczas rozmowy z panem teleportowałabym się do Sejmu i rozpoczęła kolejny protest. Bo my, w odróżnieniu od innych, nie możemy położyć na stół zwolnienia L-4...
PIOTR KAMIONKA / REPORTER
J

Jest tylko jeden problem: mam do maja 2020 r. zakaz wstępu na Wiejską – mówi w rozmowie z „TP” Iwona Hartwich z organizacji Rodzice Osób Niepełnosprawnych, inicjatorka głośnego sejmowego protestu z kwietnia i maja.

Jej pierwsze „wtargnięcie” do Sejmu to rok 2014. „Niech pan powie mojemu synowi, dlaczego ciągle nie wróciłam do domu” – mówiła premierowi Donaldowi Tuskowi, mając na myśli swoje dziecko, które musiało na nią czekać 17 dni. Wraz z innymi protestującymi wywalczyła przez ten czas podniesienie kwoty świadczenia pielęgnacyjnego o kilkaset złotych. „Gdybyśmy się nie zdecydowali na taki desperacki krok, dalej bylibyśmy zwodzeni” – mówiła „TP” cztery lata temu.

Rozpoznawalność przyniósł jej rok 2018. Zwłaszcza ten obrazek: korytarz sejmowy odwiedzają politycy obozu rządzącego, ona w charakterystyczny dla siebie, emocjonalny sposób ich łaje, wykrzykując postulaty osób niepełnosprawnych. Protest trwa 40 dni, udaje się wywalczyć podniesienie renty socjalnej o ponad 100 złotych, bez odzewu pozostaje postulat drugi: 500-złotowy dodatek dla osób niepełnosprawnych.

– Z perspektywy roku czuję satysfakcję, ale też żal – mówi Hartwich. – Żal, że państwo polskie nie zechciało pomóc najsłabszym. I że pakiet ułatwień w dostępie do usług, o którym rząd mówił, że jest zamiast dodatku pieniężnego, okazał się politycznym oszustwem. Piszą do mnie setki ludzi: nikomu nie udało się zaoszczędzić takiej kwoty.

Dodaje, że rok 2018 wiele zmienił w sferze mentalnej: – Wzrosła wrażliwość ludzi na nasze problemy. Czy jestem na ulicy w Zamościu, czy na dworcu w Warszawie, podchodzą ludzie, uśmiechają się, dodają otuchy, popierają nasze postulaty – mówi Iwona Hartwich.

Choć dziś blisko jej do nowo założonej partii Teraz! (przemówiła na kongresie ugrupowania), to z 2014 oraz z wiosny 2018 r. zostanie zapamiętana jako rzeczniczka osób niepełnosprawnych oraz ich rodziców. Walcząca skutecznie o ich prawa – bez względu na polityczne koniunktury. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]