Iwona Hartwich: rzeczniczka bez L-4

Gdybym mogła, już podczas rozmowy z panem teleportowałabym się do Sejmu i rozpoczęła kolejny protest. Bo my, w odróżnieniu od innych, nie możemy położyć na stół zwolnienia L-4...
Czyta się kilka minut
 / PIOTR KAMIONKA / REPORTER
/ PIOTR KAMIONKA / REPORTER

Jest tylko jeden problem: mam do maja 2020 r. zakaz wstępu na Wiejską – mówi w rozmowie z „TP” Iwona Hartwich z organizacji Rodzice Osób Niepełnosprawnych, inicjatorka głośnego sejmowego protestu z kwietnia i maja.

Jej pierwsze „wtargnięcie” do Sejmu to rok 2014. „Niech pan powie mojemu synowi, dlaczego ciągle nie wróciłam do domu” – mówiła premierowi Donaldowi Tuskowi, mając na myśli swoje dziecko, które musiało na nią czekać 17 dni. Wraz z innymi protestującymi wywalczyła przez ten czas podniesienie kwoty świadczenia pielęgnacyjnego o kilkaset złotych. „Gdybyśmy się nie zdecydowali na taki desperacki krok, dalej bylibyśmy zwodzeni” – mówiła „TP” cztery lata temu.

Rozpoznawalność przyniósł jej rok 2018. Zwłaszcza ten obrazek: korytarz sejmowy odwiedzają politycy obozu rządzącego, ona w charakterystyczny dla siebie, emocjonalny sposób ich łaje, wykrzykując postulaty osób niepełnosprawnych. Protest trwa 40 dni, udaje się wywalczyć podniesienie renty socjalnej o ponad 100 złotych, bez odzewu pozostaje postulat drugi: 500-złotowy dodatek dla osób niepełnosprawnych.

– Z perspektywy roku czuję satysfakcję, ale też żal – mówi Hartwich. – Żal, że państwo polskie nie zechciało pomóc najsłabszym. I że pakiet ułatwień w dostępie do usług, o którym rząd mówił, że jest zamiast dodatku pieniężnego, okazał się politycznym oszustwem. Piszą do mnie setki ludzi: nikomu nie udało się zaoszczędzić takiej kwoty.

Dodaje, że rok 2018 wiele zmienił w sferze mentalnej: – Wzrosła wrażliwość ludzi na nasze problemy. Czy jestem na ulicy w Zamościu, czy na dworcu w Warszawie, podchodzą ludzie, uśmiechają się, dodają otuchy, popierają nasze postulaty – mówi Iwona Hartwich.

Choć dziś blisko jej do nowo założonej partii Teraz! (przemówiła na kongresie ugrupowania), to z 2014 oraz z wiosny 2018 r. zostanie zapamiętana jako rzeczniczka osób niepełnosprawnych oraz ich rodziców. Walcząca skutecznie o ich prawa – bez względu na polityczne koniunktury. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1/2019