Reklama

Iran pęka

Iran pęka

27.03.2007
Czyta się kilka minut
Iran triumfuje. Na Kapitolu przebąkuje się już otym, że trzeba będzie przyjąć wobec niego model "polityki odprężenia, wzorem tej prowadzonej wlatach 70. wobec ZSRR - czyli traktującej obiekt tejże polityki jako potężnego wroga, zktórym trzeba jakoś żyć. Tymczasem od środka Iran nie przypomina olśniewającego mocarstwa, jakie niektórzy widzą wnim, patrząc od zewnątrz.
P

Prawie każdy w Waszyngtonie powie dziś, że to Iran jest wielkim zwycięzcą w bliskowschodnim starciu, a Stany Zjednoczone - wielkim przegranym. Za swą wschodnią granicą, w Afganistanie, Teheran ma dziś, zamiast wrogich mu talibów, przyjazny afgański rząd Karzaja. Zamiast stać twarzą w twarz z reżimem Saddama Husajna (który wyrządził mizernej irańskiej armii potężne szkody), Iran nie ma dziś powodów, by obawiać się rządu irackiego, zdominowanego przez swych politycznych przyjaciół i posłusznych klientów, z których wielu żyło w Iranie przez ponad 20 lat (jako objęci ochroną Teheranu wygnańcy).

Patrząc z takiego punktu widzenia to, co się stało, zakrawa na ironię: Stany Zjednoczone, zdławiwszy wrogów Iranu, zorientowały się, że same są celem władców tego kraju, którzy nie muszą już dłużej koncentrować się na ochronie własnych granic - i mogą rzucić wyzwanie...

7581

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]