W kontekście tamtej prośby Jana i Jakuba można snuć refleksje o przygniatającej samotności Chrystusa, którego nie byli w stanie zrozumieć nawet najbliżsi z zaufanych. Nie należy jednak popadać w posępne myśli, gdy zobaczy się, jakie miejsca stały się ostatecznie udziałem dwóch proszących Apostołów. Janowi przypadło najlepsze miejsce w Wieczerniku, gdy znajdując się najbliżej Mistrza mógł ostatecznie się upewnić, że nie będzie już nowej Niedzieli Palmowej. Następnie zaś przypadło mu wyjątkowe miejsce na Golgocie - u stóp krzyża w godzinie Jezusowego konania. Jakub z kolei, jako jeden z pierwszych Apostołów, przelał krew męczeńską ścięty za rządów Heroda Agryppy (Dz Ap 12, 2). Nie wiedzieli, o jakie miejsca proszą. Nie rozumie Bożej logiki wielu ich spadkobierców zatroskanych o wymarzone życiowe pozycje. Pocieszające jest jednak to, że także i z tych, którzy nie rozumieją i nie wiedzą, wyrastają ostatecznie wielcy świadkowie wiary.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















