Sądziłam, że to nocny program rozrywkowy albo powtórka noworocznej szopki politycznej, której nie widziałam. Tymczasem, to samo życie... Nocne wiadomości pokazały trzech polityków: Andrzeja Leppera, Jarosława Kaczyńskiego i Romana Giertycha zasiadających dwukrotnie do podpisania paktu stabilizacyjnego. Przed mediami wybranymi (specyficznymi) i wszystkimi innymi. To farsa? A może czarny humor? Szary obywatel ze mnie, polityką interesuję się mimochodem, ale od tamtej nocy TRWAM w zdumieniu i przerażeniu. Ostatnio to uczucie trwogi czułam 24 lata temu, gdy w niedzielny poranek zamiast "Teleranka" zobaczyłam polityka w mundurze, ogłaszającego stan wojenny.
Obawiam się, że Kościół zbyt długo zwlekał z rozwiązaniem problemu ojca Rydzyka, tracąc tym samym, chyba nie tylko w moich oczach, opinię instytucji niezależnej. Ma służyć każdemu, a wszystko wskazuje, że liczą się tylko katolicy i to nie wszyscy, lecz przede wszystkim ci "prawomyślni". Jestem katoliczką, ale tą "inną", i wstyd mi. Z niecierpliwością czekam na wyraźny głos sprzeciwu hierarchów Kościoła wobec takich działań, jakich dopuszcza się o. Tadeusz Rydzyk. Trwająca w zdumieniu -
AGNIESZKA PARUZEL (Katowice)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














