Igrzyska: Sportowcy z Rosji i Bialorusi na „surowych warunkach”

Międzynarodowy Komitet Olimpijski rozważa, by zawodnicy mogli wystartować w zawodach jako „neutralni”, a więc nie pod flagą narodową, a także pod warunkiem, że „nie wspierają aktywnie wojny na Ukrainie” i „w pełni przestrzegają światowego kodeksu antydopingowego”.
Czyta się kilka minut
Paryż, październik 2022. / FOT. Tetsuya Kikumasa/Associated Press/East News /
Paryż, październik 2022. / FOT. Tetsuya Kikumasa/Associated Press/East News /

Międzynarodowy Komitet Olimpijski rozważa dopuszczenie sportowców z Rosji i Białorusi do udziału w przyszłorocznych igrzyskach w Paryżu „na surowych warunkach” – mogliby wystartować w zawodach jako „neutralni”, a więc nie pod flagą narodową, a także pod warunkiem, że „nie wspierają aktywnie wojny na Ukrainie” i „w pełni przestrzegają światowego kodeksu antydopingowego”. O stanie świadomości władz MKOl świadczy już choćby to ostatnie zastrzeżenie, bo przecież akceptacja kodeksu antydopingowego musi być w sportowych zmaganiach rzeczą niepodlegającą dyskusji; zarazem stanowi ono przypomnienie precedensu, w którym ukarana za systemowe stosowanie dopingu Rosja mogła jednak wysłać niektórych swoich sportowców na igrzyska w Tokio i Pekinie właśnie pod flagą neutralną.

MKOl zasłania się sloganami o tym, że „żaden sportowiec nie powinien być wykluczony z zawodów wyłącznie na podstawie paszportu”, ale tak naprawdę wypuszcza balon próbny, badając poziom oburzenia, jaki wywoła ta propozycja. Na razie jest ono spore – dał mu wyraz nie tylko prezydent Ukrainy, ale także np. przedstawiciele krajów nordyckich, przypominający w liście do władz światowego olimpizmu, że „sytuacja związana z wojną w Ukrainie nie uległa zmianie”. Minister Kamil Bortniczuk wziął udział w telekonferencji przedstawicieli 35 państw, których większość opowiedziała się za podtrzymaniem zasady bezwzględnego wykluczenia sportowców z Rosji i Białorusi. Niektórzy polscy politycy mówili w tym kontekście nawet o bojkocie igrzysk.


CZYTAJ TAKŻE: ROSJA URUCHAMIA NARZĘDZIA NACISKU, BY UMOŻLIWIĆ SWOIM SPORTOWCOM START W IGRZYSKACH. ARTYKUŁ ANNY ŁABUSZEWSKIEJ >>>


Ale MKOl ma dużo więcej problemów: wybór organizatora zimowej olimpiady w 2030 r. opóźniono o rok, a rzecz nie tylko w globalnym ociepleniu i trudnościach ze znalezieniem naśnieżonych stoków. Społeczeństwa demokratycznych krajów, np. Szwajcarii czy Niemiec, nie godzą się na organizację masowej imprezy w Alpach ze względu na zagrożenie środowiskowe. Chodzi także o koszty i wątpliwości, jakie rodzi podatność MKOl na korupcję. W olimpizmie powtarza się sytuacja znana ze świata futbolu, gdzie prawo organizacji mundiali coraz łatwiej zdobywają dyktatury, nieliczące się z kosztami i głosem własnych obywateli. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Igrzyska na „surowych warunkach”