Film „Ida” okazał się proroczy: rok 2015 przebiega wokół problemu (problematu?) „idę, nie idę”.
Oferta jest w tym sezonie dość bogata. Zarówno ci, którzy byliby radzi wyrazić swoje obrzydzenie wobec PiS-u, jak wobec PO, a także wobec POPiS-u, oraz ci, którzy mają wszystko „dokładnie tam...”, mogą skorzystać z promocji.
Ja na referendum jedno i drugie idę po prostu dlatego, że chcę decydować o kształcie kraju, skoro nieoczekiwanie ktoś zapytał mnie o zdanie. Ci, którzy obrzydzają nam referendum, zachowują się równie obrażalsko jak ci, którzy chodzili w koszulkach „Nie idę na »Idę«”. ©
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















