Reklama

Ładowanie...

„I zobacz. Przebaczyli!"

23.10.2006
Czyta się kilka minut
Kilka dni po zamordowaniu pięciu uczennic w szkole w Nickel Mines w Pensylwanii, życie w okolicznych miejscowościach, zamieszkanych przez amiszów, toczy się dalej normalnym trybem.
fot. M. Kaliński
T

Trafić do Nickel Mines lub Georgetown nie jest łatwo. Od głównej trasy prowadzi tu wąska asfaltowa ścieżka. To tak, jakby wjazd do garażu ciągnął się przez kilka mil. O tym, że jest to region zamieszkany przez amiszów, można dowiedzieć się już choćby ze znaków drogowych, zwracających uwagę na małe kolaski. Znaków jest coraz więcej w miarę zbliżania się do celu. Uwagę zwracają też domy, do których nie poprowadzono żadnych kabli elektrycznych ani telefonicznych. Na gankach suszą się czarne i granatowe ubrania: tu kilkanaście par skarpet, tam pończochy, spodnie, koszule i spódnice, powieszone obok siebie na lince. Tracimy orientację, gdy nasz "wjazd do garażu" przecina kolejną, identyczną drogę.

- Jedziecie dobrze - zapewnia 25-letni Jessie Wiggins, kierowca autobusu szkolnego, który od amiszów wynajmuje dom. - Ich szkoła jest jeszcze parę mil stąd.

...
10958

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]