Stosy książek zalegają w opuszczonej szkole w hiszpańskiej wsi Libros. Niektóre w kartonach, ledwo odpakowane. Wiele nowych lub z niewielkimi śladami użytkowania. Każdy karton to inna historia i inny zakątek świata. Bo książki pochodzą z Francji, Meksyku, Argentyny, Niemiec. Potrzeba bibliotekarza, które je ułoży, sklasyfikuje. Na razie tylko nazwiska właścicieli książek trafiają na specjalną listę. Dla upamiętnienia.

Hiszpańskie Libros zamiast górnictwa rozkręca festiwal i hotel-bibliotekę
Libros leży przy drodze krajowej nr 330; od stolicy prowincji Teruel, w regionie Aragonia, dzieli ją 27 km. Teorii tłumaczących nazwę wsi (hiszp. Książki) jest kilka. Najbardziej znana wskazuje na specyficzny kształt gór, które otaczają położoną w dolinie wieś: dla wielu to właśnie kształt książki. Mimo nazwy, we wsi nie ma biblioteki.
Niegdyś było tu zagłębie górnicze. W powietrzu czuć jeszcze zapach siarki, krajobraz jest jałowy i niegościnny. Dziś po osiedlu górników, położonym na obrzeżach wsi i kiedyś zamieszkiwanym przez 2 tys. pracowników, pozostały ruiny.
Tutejsze kopalnie były ważnym ośrodkiem wydobycia rud siarki. Ich rozwój przypadł zwłaszcza na czas I wojny światowej: siarka była potrzebna do produkcji prochu. Kopalnia pracowała do połowy lat 50. XX w., a wraz z jej likwidacją teren zaczął się wyludniać. Dziś w Libros zostało 114 mieszkańców, głównie starszych. Poszukują w tym miejscu spokoju, by spędzić emeryturę wśród gór.
Choć wsi grozi całkowite wyludnienie – jak wielu w tym regionie – 36-letni burmistrz, elektryk Raúl Arana Calomarde, nie daje za wygraną. Wraz ze stowarzyszeniem „Moja wieś czyta” (Mi pueblo lee) i pisarzami od paru lat organizuje tu festiwale filmowe. Podczas jednego z nich zrodził się pomysł, by stworzyć hotel-bibliotekę, literacką wizytówkę Libros.

Jak Libros zdobywa książki i uwagę?
Zaczęło się od tweetu Maribel Mediny, pisarki z Nawarry: napisała o zbiórce książek dla Libros. Jej wpis stał się viralem, przekazywanym przez innych pisarzy nie tylko w Hiszpanii, ale i na świecie. Tak do Libros w ciągu roku trafiło ponad 50 tys. książek, a nowe wciąż przybywają.
– Od tamtego dnia we wsi i okolicy zaczęli pojawiać się też turyści. Mamy dwa domy gościnne, w których można przenocować. Zainteresowanie jest coraz większe. Zmieniliśmy już nazwy ulic na nazwiska słynnych pisarzy, w planach jest promenada literacka z lampami, które będą zdobione cytatami z książek – mówi burmistrz w rozmowie z „Tygodnikiem”.
Pod koniec 2024 r. ma ruszyć budowa hotelu-biblioteki z 20 pokojami. W czasie, gdy nie będzie turystów, w pokojach mogą mieszkać – w ramach tzw. rezydencji artystycznych – pisarze szukający spokoju w pracy nad książką.
Projekt finansuje subwencja rządu lokalnego Aragonii; wieś zabiega też o pieniądze unijne. Burmistrz wierzy, że dzięki dochodom z hotelu będzie można zatrudnić na stałe bibliotekarza. Mieszkańcy liczą, że hotel i napływ turystów przyczynią się do otwarcia nowych kawiarni i restauracji, a więc do tworzenia miejsc pracy.
Szkoła w Libros, w której dziś przechowywane są nadesłane książki, została zamknięta wiele lat temu. Dwoje dzieci dojeżdża ze wsi autobusem do szkoły w Teruel; ich mama prowadzi w Libros mały bar.
Burmistrz ma więcej pomysłów, jak przywrócić świetność miejscowości. Odnalazł dawnych właścicieli kopalni; chciałby, aby dzielnica górnicza została przebudowana. W Libros potrzebny byłby też ośrodek dla osób starszych.
Burmistrz przyznaje, że nie stanie się to z dnia na dzień. Ale chodzi o to, aby jedyne miasteczko na świecie, które nosi nazwę Książki, przetrwało.

Co znaczy „España vacía”?
Przez ostatnie pół wieku ludność Hiszpanii wzrosła o 38 proc., ale populacja skupia się na wybrzeżu i w dużych miastach. Środkowa część kraju się wyludnia. Po Estonii, Finlandii i Łotwie, Hiszpania jest czwartym krajem Europy z największą liczbą gmin zagrożonych wyludnieniem (42 proc.). Mieszkańcy niektórych wyludnionych terenów stworzyli nawet partie polityczne, jak Soria ¡YA! (hiszp. Soria teraz) czy Teruel Existe (Teruel istnieje). Choć nie odgrywają istotnej roli, przypominają o problemie, który nazwano „España vacía” lub „vaciada”, tj. Hiszpania pusta lub opróżniona.
Walczy z nim także wieś Burbáguena, również w prowincji Teruel. Szansą dla niej okazuje się nie turystyka, lecz ośrodek recepcyjny uchodźców. Burbáguena, oddalona o 90 km od stolicy prowincji, dawniej uchodziła za zamieszkaną tylko przez seniorów.
Dziś na ulicach znów widać młodych ludzi i dzieci na rowerach – widok niespotykany od lat. „W Burbáguena jest etap przed i po zainstalowaniu centrum Accem i przybyciu imigrantów” – mówił burmistrz Joaquín Peribáñez w rozmowie z „Diario de Teruel”. Jego zdaniem ten model nadaje się do powtórzenia w innych wsiach regionu.
Kto chce mieszkać w hiszpańskiej wiosce?
– Ostatnie trzy lata były intensywne, czasem wyczerpujące. Ale końcowy rezultat jest pozytywny i gdybyśmy mieli jeszcze raz decydować, na pewno otworzylibyśmy to centrum dla uchodźców – mówi mi Sonia Salcedo, pomysłodawczyni ośrodka i szefowa organizacji pozarządowej Accem w prowincji Teruel. – Są tu ludzie o różnym pochodzeniu, religii i rasie. Językiem wspólnym jest uśmiech i szacunek, a my staramy się towarzyszyć każdemu z naszych mieszkańców.
Accem pomaga osobom w trudnej sytuacji, zwłaszcza imigrantom. Podczas gdy państwo prowadzi procedurę administracyjną po przybyciu uchodźcy czy imigranta, Accem integruje ich, uczy języka, pomaga znaleźć pracę. Działa w Hiszpanii od kilkudziesięciu lat.
Ośrodek współpracuje z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Migracji, w porozumieniu z nim do Burbáguena trafiają nowe osoby. Zwykle spędzają tu kilka miesięcy, maksymalnie osiem. – Gdy przybywa nowy uchodźca, słuchamy jego historii, oceniamy, czego potrzebuje. Pomagamy im się usamodzielnić, aby po kilku miesiącach mogli znaleźć mieszkanie i pracę – mówi mi Elena Orús, dyrektorka ośrodka.
Przez trzy lata istnienia centrum pomogło ponad tysiącu ludziom, głównie z Wenezueli, Kolumbii, Peru, Hondurasu, Ukrainy, Mali i Senegalu. Prawie sto z nich zostało w regionie i znalazło pracę. Większość w sektorze produkcji wieprzowiny, z czego słynie prowincja (Hiszpania to czwarty na świecie producent wieprzowiny, po Chinach, USA i Niemczech).
Dzięki imigrantom populacja Burbáguena wzrosła z 200 do 357 osób (mogłoby być więcej, ale we wsi brakuje domów na wynajem). Znów otwarto przedszkole, nowe kawiarnie, fryzjera, a centrum seniorów zyskało nowych pracowników.
Néstor: „Chcę zbudować moje życie od nowa”
Niektórzy mieszkańcy ośrodka są wolontariuszami w centrum dla seniorów. Z osobami chorującymi na Alzheimera pracuje 34-letni Néstor z Wenezueli, który w grudniu 2023 r. przybył do Hiszpanii, a od maja mieszka w Burbáguena.
– Najpierw trafiłem do Saragossy. Chciałem płakać, gdy chodziłem od drzwi do drzwi, prosząc o pomoc, a wszyscy mnie ignorowali. W końcu trafiłem tutaj. W ośrodku ciebie szanują, starają się zapełnić pustkę po rodzinie. Oczywiście wciąż pojawiają się u mnie stany depresyjne i nostalgia, ale zawsze jest ktoś, kto podejdzie i przytuli – mówi mi Néstor.
Dodaje: – Nie rozumiem ukraińskiego, ale jak przechodzą chłopaki z Ukrainy i obdarowują ciebie uśmiechem, to on jest więcej wart niż słowa. Jesteśmy w podobnej sytuacji i razem staramy się przez to przejść.
Néstor pochodzi z miasta Rio Caribe, przez ostatnie 8 lat pracował jako urzędnik w stolicy za 50 dolarów miesięcznie. – Nie chodzi tylko o te nędzne pensje. Niszczyła mnie ciągła presja. Jeśli pracujesz dla rządu, musisz zachowywać się w określony sposób. Trzeba chodzić na wszystkie wydarzenia rządowe. Miałem dość – mówi.
W październiku Néstor dostanie pozwolenie na pracę. Chce skończyć kurs i pracować w turystyce: – Rozpoczynanie wszystkiego od zera budzi strach, tęsknie za rodziną, ale chcę w Hiszpanii zbudować moje życie od nowa.
María Alejandra marzy o podróży do Polski
Również María Alejandra, która pod koniec czerwca trafiła do ośrodka wraz z mężem i 13-letnią córką, jest z Wenezueli. Ma też polskich przodków: jej dziadkowie byli polskimi Żydami, którzy podczas II wojny światowej uciekli do Wenezueli.
Jest prawniczką, podobnie jak znaczna część jej rodziny. Już podczas pierwszych lat rządów dyktatora Hugo Cháveza jej rodzina protestowała. W 2002 r. podpisali manifest przeciw jego władzy, co sprawiło, że trafili na czarną listę opozycjonistów. María Alejandra: – Zabrano nam prawa obywatelskie. Nie mieliśmy co włożyć do garnka. Uniwersytet, na którym mój ojciec był profesorem, przejęli socjaliści, represje stały się nie do zniesienia.
We troje uciekli do Peru. Mówi, że po kilku latach, gdy zaczęli wychodzić na prostą, zaczęły się kradzieże i pogróżki: – Wpadłam w depresję. Policja mówiła, że nam nie pomoże, bo jesteśmy z Wenezueli. Zrozumieliśmy, że znowu musimy uciekać.
Mówi, że w Hiszpanii zakochała się od pierwszego wejrzenia: – Gdy dotarłam do ośrodka, nie wiedziałam, jak się zachować. Po raz pierwszy w życiu widziałam osoby z Afryki, muzułmanów i Ukraińców. Z zewnątrz się różnimy, ale traktujemy się jak rodzina. Mąż lubi gotować wspólnie z chłopakami z Afryki.
Oni też starają się odbudować swoje życie na nowo. Marzą o podróży do Polski, bo chcą poznać swoje korzenie. Wystąpili o polskie obywatelstwo, czekają na decyzję.
Dlaczego Hiszpania bardzo potrzebuje imigrantów?
Już teraz w 48-milionowej Hiszpanii są 3 mln seniorów w wieku ponad 80 lat, a w ciągu kolejnych 15 lat ich liczba wzroście do 4,5 mln – prognozuje Krajowy Instytut Statystyczny. Instytut szacuje też, że do 2038 r. przyjdzie na świat 9 proc. mniej dzieci niż w ciągu ostatnich 15 lat.
– Kryzys demograficzny w Europie i Hiszpanii, wyludnianie miasteczek i wsi sprawia, że publiczne usługi, jak edukacja, ochrona zdrowia czy wypłata emerytur będą w przyszłości zależeć od imigrantów – uważa Sonia Salcedo.
Takich ludzi jak Néstor i María Alejandra, którzy co roku trafiają do Burbáguena, są setki. Nie wszyscy zostają tu na stałe. Ale każda osoba, która zdecyduje się pozostać w regionie, to szansa na przetrwanie dla tego wyludniającego się regionu Hiszpanii.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















