Darwinowska koncepcja „pochodzenia z modyfikacjami” postuluje, że cechy występujące u jednych organizmów pojawiły się u ich przodków w jakiejś wcześniejszej formie (takie cechy nazywamy homologicznymi).
/ MARYANA LYUBENKO / ALAMY STOCK PHOTO / BEW
Dziś wiemy jednak, że ta forma może być czasem mało oczywista. Jak donoszą Yonggang Hu i współpracownicy w „Science”, imponujące rogi chrząszczy żukowatych – wypustki sięgające czasem połowy długości ciała całego owada – zaczęły się rozwijać dzięki mutacjom w zespole genów, które u innych gatunków chrząszczy doprowadziły do budowy... skrzydeł. Resztę zrobił dobór płciowy. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
Wersja audio




















