Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Geniusze, blagierzy, piromani

Geniusze, blagierzy, piromani

09.07.2018
Czyta się kilka minut
Ostrza myśli już stępiały, radykalna forma zdążyła się opatrzyć, ale francuscy myśliciele są wciąż kochani za coś innego. Za rozsmakowanie się w ludzkich namiętnościach.
Roland Barthes i Michel Foucault, Paryż, luty 1978 r. GILBERT UZAN / GAMMA-RAPHO / GETTY IMAGES
P

Przed chwilą wyszedł od prezydenta François Mitterranda. „Roland Barthes idzie ulicą Bièvre. (...) Ma jeszcze kilkadziesiąt metrów do swojego gabinetu, kiedy wpada na niego furgonetka. Jego ciało wydaje matowy, charakterystyczny, przerażający odgłos uderzenia o metal, po czym turla się po jezdni jak szmaciana lalka. Przechodnie wzdrygają się. Tego popołudnia 25 lutego 1980 r. nie mogą wiedzieć, co się stało na ich oczach, i to nie przypadek, bo świat do dziś tego nie wie” – tak zaczyna się „Siódma funkcja języka” Laurenta Bineta. Wydana właśnie po polsku powieść stała się rewelacją paryskiego sezonu literackiego i sprzedała się w ponad 200 tys. egzemplarzy.

Kogoż tam nie ma wśród bohaterów! Paryski olimp intelektualny w komplecie. Philippe Sollers nazywa Julię Kristevą „wiewióreczką”, Hervé Guibert sypia z Michelem Foucaultem, Jacques Lacan z młodymi kobietami, które sypiają...

16539

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Drodzy Redaktorzy mojego tekstu. Pierwsze zdanie powinno brzmieć: "Przed chwilą wyszedł od przyszłego prezydenta François Mitterranda". W chwili wypadku Barthes'a prezydentem Francji był Valéry Giscard d’Estaing, a Mitterand - o czym piszę w dalszej części tekstu - jego głównym rywalem politycznym. Mitterand został prezydentem dopiero w 1981 roku. Pozdrawiam!

...szkoda tylko, że Autorka zdradza w tekście absolutnie wszystkie kluczowe elementy intrygi i psuje przyjemność z lektury tym, którzy "Siódmej funkcji języka" jeszcze nie czytali. A ta powieść jest jednak w znacznej mierze kryminałem...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]