Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Hall wspomina abp. Gocłowskiego

Hall wspomina abp. Gocłowskiego

03.05.2016
Czyta się kilka minut
Mógł powtórzyć po Janie Pawle II: „Ale nam się wydarzyło”. Jego marzenie o wolności i demokratycznej Polsce się spełniło.
Abp Tadeusz Gocłowski / Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/EASTNEWS
B

Był człowiekiem wybitnym, prawym i inteligentnym. Miał zmysł polityczny, chociaż, co wielokrotnie powtarzał, dystansował się od polityki partyjnej. Mówił: nie jestem politykiem. I rzeczywiście, on nie był politykiem w sensie ścisłym, ale traktował politykę jako dobro wspólne. Tego samego wymagał od ludzi Solidarności – wspomina Aleksander Hall, działacz opozycji PRL i minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.


Zmarł abp Tadeusz Gocłowski

Były metropolita gdański żył 84 lata. W tym roku mijała 60. rocznica jego święceń kapłańskich i 33. rocznica święceń biskupich. 


Znałem arcybiskupa od jesieni 1984 r. Poznaliśmy się wkrótce po tym, jak wyszedłem po ponad dwóch latach ukrywania się w podziemiu. Ta znajomość i – mogę to powiedzieć – przyjaźń, trwała do końca jego życia. Ostatni raz widzieliśmy się w Wielką Środę. Razem z przyjaciółmi składaliśmy arcybiskupowi życzenia świąteczne. 

Rozmawialiśmy wówczas ponad godzinę, był w świetnej formie, jak zawsze intelektualnej, oraz fizycznej, mimo że brał już chemię. Nic nie zapowiadało gwałtownego załamania się zdrowia. 

Przez te kilkadziesiąt lat znajomości i przyjaźni mogłem obserwować jego rolę, powiedziałbym opatrznościową. Najpierw dla gdańskiego Kościoła, później dla Trójmiasta i wreszcie dla całej Polski. To nie ulega dla mnie wątpliwości, że abp Gocłowski jest jednym z architektów polskiej wolności. 

Dobrze zapamiętałem, jak wyszliśmy po strajku w Maju 1988 r. ze Stoczni i poszliśmy do kościoła św. Brygidy. Panował wśród nas nastrój przygnębienia, w końcu strajk skończył się porażką. Szybko jednak otrząsnęliśmy się po kazaniu bpa Gocłowskiego, które niosło ogromny zwycięski nastrój. Później przyszły jeszcze strajki sierpniowe, w rezultacie których doszło do obrad Okrągłego Stołu.

Abp Gocłowski odgrywał bardzo dużą rolę w przygotowaniach Okrągłego Stołu. Był jednym z tych biskupów, którzy przygotowywali grunt pod obrady. Brał udział w rozmowach w Magdalence. Można więc powiedzieć, że ten pozytywny rezultat, jakim niewątpliwe były porozumienia Okrągłego Stołu, jest także zasługą Polskiego Kościoła, ale – w szczególności – abpa Gocłowskiego.

Odnalazł się także w Polsce po 1989 roku. Brał czynny udział w powstawaniu Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Wspierał Lecha Wałęsę i Tadeusza Mazowieckiego. Był przede wszystkim człowiekiem prawym i inteligentnym. Choć w ostatnich dniach bolał na głębokością podziałów w Polsce, to jednak był dumny z wolnej Polski. Marzenie o wolnej Polsce zrealizował się dzięki niemu. 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Życiński, Gocłowski, Ryś, Pieronek, Nossol... Nie potrafię wymienić więcej [biskupów]

szkoda że tak mało jest biskupów pokroju gocłowskiego czy życińskiego
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]