Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Groźba likwidacji „Tygodnika Powszechnego”

Groźba likwidacji „Tygodnika Powszechnego”

08.05.2017
Czyta się kilka minut
To jedyny list kard. Adama Stefana Sapiehy, który znajduje się w Archiwum Jerzego Turowicza (obecnie zbiory Biblioteki Narodowej w Warszawie).
List kard.Sapiehy do ks.Jana Piwowarczyka
J

Jego treść jest zarazem zagadkowa i niepokojąca. Metropolita przewiduje, że „Tygodnik Powszechny” nie będzie mógł się ukazywać dłużej niż do końca roku 1950. W związku z tym prosi ks. Jana Piwowarczyka, asystenta kościelnego pisma, który równocześnie reprezentował wydawcę „Tygodnika”, czyli kurię metropolitalną, aby rozwiązał umowy z pracownikami. Wyraża uznanie redaktorom za ich pracę.

Świadek epoki – Józefa Hennelowa, która do „Tygodnika” trafiła w 1948 r. – nie zna powodu listu. – Cenzura szalała, zagrożenie likwidacji było właściwie nieustanne, ale nie pamiętam żadnej specjalnej okoliczności, która uzasadniałaby wtedy wypowiedzenia. Być może kardynał widział i wiedział wówczas więcej niż my – mówi, nie kryjąc zaskoczenia. – List jest przejmujący, widać w nim zatroskanie Sapiehy o środowisko „Tygodnika”.

Historyk prof. Andrzej Chwalba ma na temat tego listu hipotezę. – Albo kardynał otrzymał informację od osób zaufanych, że zbliża się kres „Tygodnika”, czego wykluczyć nie można, albo też zdanie wyrażone w liście jest następstwem smutnej konstatacji, że obręcze się zaciskają, że żelazna kurtyna skutecznie izoluje „naszą Europę” od świata zachodniego, a Kościół jest ostatnią wolną wyspą między Łabą a Władywostokiem. Niebawem nie będzie już wolnej przestrzeni dla niezależnego Kościoła i czasopism katolickich. Rok 1950 przyniósł kilka smutnych spraw, który musiały rodzić poważne obawy o przyszłość: zakończył działalność Caritas, natomiast wzmogła się aktywność grupy księży-patriotów. Kardynał mógł się czuć osaczony – mówi prof. Chwalba

Wśród wspomnianych przez prof. Chwalbę smutnych spraw było wymuszone na Kościele porozumienie z władzami zawarte 14 kwietnia. Kościół za obietnicę swobody w pewnym dość wąskim zakresie działalności duszpasterskiej godził się potępić wszelkie wystąpienia antypaństwowe (m.in. „zbrodniczą działalność band podziemia” i wykorzystywanie „uczuć religijnych”), uznać nowy ustrój społeczny, poza sprawami dotyczącymi wiary, moralności i jurysdykcji „kierować się polską racją stanu” oraz poprzeć politykę władz w sprawie Ziem Odzyskanych.

Podczas podpisywania porozumienia Sapiehy nie było w kraju – przebywał w Rzymie. Jego stosunek był krytyczny – przewidywał, że władze nie wywiążą się z obietnic, zaś ideologiczny język porozumienia będzie wykorzystywany propagandowo przeciwko Kościołowi. Szybko okazało się, że ma rację.

W sprawie represji wobec „Tygodnika” przeczucie także nie zwiodło kardynała – Sapieha pomylił się o niespełna dwa i pół roku. W 1953 r. pismo zostało odebrane redakcji i przekazane kontrolowanemu przez władze Stowarzyszeniu PAX z powodu odmowy opublikowania w numerze z 8 marca nekrologu Stalina. „Tygodnik” powrócił do prawowitych właścicieli dopiero w ramach odwilży w grudniu 1956 r. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]