Groza ostateczności

Wojna i miłość na pięć różnych głosów. To jeszcze nie brzmi obiecująco.
Czyta się kilka minut

Dlatego Drago Jančar, słoweński pisarz, dodaje do swojej historii jeszcze jeden, niezwykle ważny element – tajemnicze zniknięcie fascynującej kobiety, Veroniki Zarnik, wokół którego krążą opowieści pięciu narratorów. Ich związki z zaginioną są różne; opowiadają: kochanek Veroniki – kawalerzysta Stefan, jej matka, niemiecki lekarz – oficer Wehrmachtu, gosposia i w końcu partyzant, a zarazem wiejski chłopak, Jeranek. Różne są też perspektywy czasowe: mamy schyłek świata przedwojennego na chwilę przed tragiczną interwencją niemieckiego wojska, ale jest i powojenna Słowenia, opisywana z pozycji titowskiej Jugosławii. Wszystkie te głosy i perspektywy łączy jedno: są naznaczone śmiercią, bo pochodzą z rzeczywistości, która rozpadła się na kawałki, jak życie kochanka Veroniki, który musi ponownie zmierzyć się ze światem opuszczonym przez ukochaną osobę.

Tajemnica zniknięcia jest dotkliwie i uparcie obecna w opowieściach wszystkich związanych z nią osób. Jest tym bardziej obecna, im bardziej sama Veronika wymyka się z opowiadanych historii. Bo też wszyscy wspominają ją w podobnych, dość powierzchownych formułach – była piękna, łamała konwenanse, za nic miała społeczne i kulturowe ograniczenia. Veronika istnieje w tych opowieściach jako metafora utraconej niezależności i zarazem przestrzeń fantazji, bo zniknięcie otwiera pole domysłów i łagodzi grozę ostateczności.

Czytelnik „Widziałem ją tej nocy” szybko przyzwyczaja się do tej widmowej obecności Veroniki. Powtarzane przez narratorów cechy zaginionej oswajają jej tajemnicę, dostarczają pewnej przesłony, dzięki której wojna, miłość i rozpad świata zostają złagodzone, bo włączone w ciąg kolejnych opowieści. Jančar stopniowo usypia czujność czytelnika, pozwala mu wejść w świat wojennego melodramatu, w którym, wraz z Veroniką, ignorujemy przemoc i bolesne doniesienia z frontów. Dla narratorów historii Veronika jest bowiem postacią spoza rzeczywistości. Lekkomyślną, uroczą i naiwnie odważną. Z opowieści o jej losach i nagłym zniknięciu przebija tęsknota za taką postawą beztroski wobec świata i idealizmu – silniejszego niż dziejący się wokół horror. Przesłona rzeczywistości zostaje jednak zrzucona w ostatniej opowieści, którą snuje partyzant. Nie ma już w niej żadnej tajemnicy – nie można już dalej snuć domysłów ani fantazji o losach Veroniki. To właśnie ten niechciany przez czytelnika moment decyduje o wyjątkowości książki słoweńskiego pisarza. ©


Drago Jančar „Widziałem ją tej nocy”, przeł. Joanna Pomorska, Czarne, Wołowiec 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2015

Artykuł pochodzi z dodatku Angelus 2015