Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Groza ostateczności

Groza ostateczności

11.10.2015
Czyta się kilka minut
Wojna i miłość na pięć różnych głosów. To jeszcze nie brzmi obiecująco.
D

Dlatego Drago Jančar, słoweński pisarz, dodaje do swojej historii jeszcze jeden, niezwykle ważny element – tajemnicze zniknięcie fascynującej kobiety, Veroniki Zarnik, wokół którego krążą opowieści pięciu narratorów. Ich związki z zaginioną są różne; opowiadają: kochanek Veroniki – kawalerzysta Stefan, jej matka, niemiecki lekarz – oficer Wehrmachtu, gosposia i w końcu partyzant, a zarazem wiejski chłopak, Jeranek. Różne są też perspektywy czasowe: mamy schyłek świata przedwojennego na chwilę przed tragiczną interwencją niemieckiego wojska, ale jest i powojenna Słowenia, opisywana z pozycji titowskiej Jugosławii. Wszystkie te głosy i perspektywy łączy jedno: są naznaczone śmiercią, bo pochodzą z rzeczywistości, która rozpadła się na kawałki, jak życie kochanka Veroniki, który musi ponownie zmierzyć się ze światem opuszczonym przez ukochaną osobę.
Tajemnica zniknięcia jest dotkliwie i uparcie obecna w opowieściach wszystkich związanych z nią osób. Jest tym bardziej obecna, im bardziej sama Veronika wymyka się z opowiadanych historii. Bo też wszyscy wspominają ją w podobnych, dość powierzchownych formułach – była piękna, łamała konwenanse, za nic miała społeczne i kulturowe ograniczenia. Veronika istnieje w tych opowieściach jako metafora utraconej niezależności i zarazem przestrzeń fantazji, bo zniknięcie otwiera pole domysłów i łagodzi grozę ostateczności.
Czytelnik „Widziałem ją tej nocy” szybko przyzwyczaja się do tej widmowej obecności Veroniki. Powtarzane przez narratorów cechy zaginionej oswajają jej tajemnicę, dostarczają pewnej przesłony, dzięki której wojna, miłość i rozpad świata zostają złagodzone, bo włączone w ciąg kolejnych opowieści. Jančar stopniowo usypia czujność czytelnika, pozwala mu wejść w świat wojennego melodramatu, w którym, wraz z Veroniką, ignorujemy przemoc i bolesne doniesienia z frontów. Dla narratorów historii Veronika jest bowiem postacią spoza rzeczywistości. Lekkomyślną, uroczą i naiwnie odważną. Z opowieści o jej losach i nagłym zniknięciu przebija tęsknota za taką postawą beztroski wobec świata i idealizmu – silniejszego niż dziejący się wokół horror. Przesłona rzeczywistości zostaje jednak zrzucona w ostatniej opowieści, którą snuje partyzant. Nie ma już w niej żadnej tajemnicy – nie można już dalej snuć domysłów ani fantazji o losach Veroniki. To właśnie ten niechciany przez czytelnika moment decyduje o wyjątkowości książki słoweńskiego pisarza. ©

Drago Jančar „Widziałem ją tej nocy”, przeł. Joanna Pomorska, Czarne, Wołowiec 2014

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]