Reklama

„Gdzie Rosja, tam pokój”

„Gdzie Rosja, tam pokój”

16.09.2008
Czyta się kilka minut
Rosyjska interwencja pozbawiła tysiące Gruzinów rodzinnej ziemi, zapewne już na zawsze. W gruzińskich wsiach na terenie Osetii, których mieszkańców wypędzono, buldożery niszczą cmentarze - tak by po niedawnych sąsiadach nie został choćby ślad.
Rosyjski niewybuch w Poti /fot. Andrzej Meller
G

Gdy wracałem do Polski pod koniec sierpnia, Gruzja pogrążona była w marazmie i powojennej depresji. W okolicach Osetii i na zachodzie kraju - w porcie Poti, w Zugdidi i koło Senaki, największej bazie wojskowej w zachodniej Gruzji - stało ponad dwa tysiące Rosjan, rozrzuconych po kilkunastu posterunkach. Nad dziesiątkami gruzińskich wsi - tymi położonymi na terenie Osetii i tymi, które miały pecha znaleźć się na terenie rosyjskiej "stref bezpieczeństwa" - unosiły się dymy ze zgliszcz, które pozostawili po sobie osetyjscy szabrownicy. W kraju było - jak policzyła w ubiegłym tygodniu agenda ONZ - prawie 200 tys. gruzińskich uchodźców z Osetii, Abchazji i z pogranicza. W tym 31 tys. z terenu Osetii: to ci, którzy do domów nie wrócą już nigdy.

Tbilisi: smutek z "Katyniem" w tle

- Kiedy Rosjanie wyjdą i czy w ogóle wyjdą? -...

15588

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]