Reklama

Gdyby ciocia miała wąsy

Gdyby ciocia miała wąsy

08.04.2019
Czyta się kilka minut
Ilekroć nadchodzi wiosna, czujniej i raźniej rozglądamy się po naszej zasypanej papierzyskami norze, w której przychodzi nam tworzyć owe niesłychanie popularne utwory.
R

Rzec trzeba, że pomysł, by to wszystko zgodnie z trendem rytualnie spalić, a prochy puścić z wiatrem, powraca potężnym impulsem akurat w tej porze, teraz, gdy oto dzietność narodu polskiego lawinowo narasta, wraz z bocianami wracającymi z wyraju w krajach muzułmańskich i żydowskich. Jak widać, w naszych mniemaniach na temat rozmnażania człowiekowatych jesteśmy przywiązani do doktryny programowej przodującej polskiej oświaty, trzymając rzecz jasna rączki na kołdrze i wsłuchując się w przejmujące grozą przestrogi Gospodarza. Jeśli idzie zaś o finanse, wiosna takoż, tak się spodziewamy, zmieni naszą sytuację ekonomiczną. Tu z kolei ślepo ufamy rządowi polskiemu, który tak pięknie dowodzi narodowi, że pieniądze rosną na drzewach. W napięciu czekamy, aż zaczną pękać pierwsze pączki z dolarami, by nie rzec: z bonami PKO. Zestaw mniemań, w które się ostatnio wsłuchujemy, skłania nas...

4123

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A moja babcia wąsy miała i co z tego. Mało tego, gdy nas wnuki obściskiwała to straszliwie nas śliniła, gdy się rękawem wycieraliśmy, śmiała się rubasznie. Nawet gdyby okazała się dzisiaj dziadkiem, to i tak niczego by to nie zmieniło. Z kradzieżą dóbr, będących chronionymi prawami autorskimi, to nie mam pojęcia o co w temacie chodzi. Niby jeśli coś wymyśle to jest moje, jednak to nie do końca się sprawdza, bo nie tylko o pomysł chodzi. Podoba mi się nastawienie Chińczyków.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]