Francja wobec Rosji: między fascynacją a Realpolitik

Jakiś czas temu cały świat usłyszał o ekstrawagancjach Gérarda Depardieu, który przyjął obywatelstwo rosyjskie i odtąd nie traci okazji, by chwalić „swojego przyjaciela” Władimira Putina.
Czyta się kilka minut

Przypadek znanego aktora jest jednak wśród francuskich artystów czy intelektualistów raczej odosobniony. Inaczej niż w latach 50. XX wieku, gdy rzesze znanych Francuzów – od filozofa Jeana-Paula Sartre’a po aktora i piosenkarza Yves’a Montanda sławiły komunizm i Związek Sowiecki jako ojczyznę „lepszego jutra”.

Dziś światła Moskwy przygasły, ale nadal przyciągają środowiska skrajne politycznie – przede wszystkim prawicowe, ale też skrajnie lewicowe – o czym mówi w wywiadzie dla „Tygodnika” Cécile Vaissié – francuska politolożka i badaczka Rosji, profesorka Université Rennes 2 i autorka wydanej właśnie książki „Les Réseaux du Kremlin en France” („Siatki Kremla we Francji”).

Nie brak też Francuzów, którzy naiwnie wyobrażają sobie Rosję (czy też raczej wierzą w nią) na bliski sobie ideologicznie sposób: jedni, ci bardziej prawicowi, widzą w niej świętą Ruś, która broni wartości konserwatywnych, zaś ci bardziej lewicowi – kraj, który ponad 70 lat temu pokonał nazizm.

Propaganda Kremla stawia dziś właśnie na te skrajne środowiska, w których radykalizm często idzie w parze z eurosceptycyzmem, aby stworzyć w Europie coś w rodzaju nowego Kominternu – tak uważa dziennikarz „La Croix” Alain Guillemoles, znawca problematyki ukraińskiej i rosyjskiej.

Wprawdzie rządząca we Francji lewica – prezydent François Hollande i jego rząd – poparli sankcje Zachodu wobec Rosji za jej agresywne działania na Krymie i we wschodniej Ukrainie (i koniec końców anulowali kontrakt na dostawę Rosjanom okrętów klasy Mistral), ale potem zamachy terrorystyczne we Francji i konieczność walki z tzw. Państwem Islamskim zbliżyły ponownie Francję do Rosji. „Nasz nowy przyjaciel Putin” – brzmiał tytuł tygodnika „Le Point” po listopadowych zamachach w Paryżu.

Jaka będzie przyszłość relacji rosyjsko-francuskich i jakie będzie stanowisko Francji w kwestii przedłużenia unijnych sankcji wobec Rosji? Wiele zależy tu od przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Centroprawica uchodzi za bardziej skłonną do aliansów z Rosją, choć uważany za jej faworyta w prawyborach Alain Juppé odróżnia się tu od swojego konkurenta Nicolasa Sarkozy’ego dużo większym dystansem wobec Kremla. Po paryskich zamachach Sarkozy otwarcie mówił, że należy znieść sankcje wobec Rosji.

Prawdziwego jednak wstrząsu – nie tylko w Europie, ale także na linii Paryż–Moskwa – można się spodziewać, gdyby w 2017 r. prezydentem Francji została Marine Le Pen, liderka Frontu Narodowego. Nie kryje się ona z fascynacją dla rządów żelaznej ręki Putina. ©


CZYTAJ TAKŻE:

Prof. Cécile Vaissié, autorka książki „Siatki Kremla we Francji”: Istnieje zestaw poglądów wspólny dla skrajnej prawicy i skrajnej lewicy. To antyamerykanizm, niechęć do NATO i eurosceptycyzm. Grając na tym, Kreml łatwo znajduje sojuszników.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2016