Filipiny: od słów do morderstw

„Pozabijajcie biskupów, oni nic nie robią, tylko krytykują” – powiedział 5 grudnia prezydent Filipin Rodrigo Duterte.
Czyta się kilka minut

Stwierdził, że większość księży to homoseksualiści, „więc nie mają prawa go pouczać”. Innym razem wezwał katolików (90 proc. ludności), by „przestali chodzić do kościoła i płacić na tych idiotów”. Boga nazywał głupcem, świętych – pijakami, papieża Franciszka – sukinsynem, bo jego pielgrzymka w 2015 r. spowodowała korki.

Konflikt prezydenta z Kościołem katolickim narasta od początku 2017 r., kiedy biskupi skrytykowali jego politykę antynarkotykową, nazywając ją „rządami terroru”. Polega ona na przyzwoleniu na samosądy osób podejrzewanych o handel narkotykami (w lutym 2018 r. Międzynarodowy Trybunał Karny rozpoczął wstępne dochodzenie ws. zarzutów o zbrodnie przeciwko ludzkości; prezydent zapowiedział, że jeśli na Filipiny przyjadą kontrolerzy ONZ, rzuci ich krokodylom). Od kiedy na celowniku prezydenta znalazł się Kościół, zaczęli ginąć księża – mordowani w niezwykle brutalny sposób; w czerwcu do ks. Richmonda Nilo skrytobójcy oddali 10 strzałów, w ciągu ostatniego roku zginęło trzech kapłanów. Swojego najgłośniejszego krytyka, bp. Pabla Virgilia Davida, Duterte oskarżył o defraudację kościelnych pieniędzy, a ostatnio dołożył do tego insynuację, że hierarcha jest uzależniony od narkotyków. W rzeczywistości filipińskiej oznacza to dla bp. Davida śmiertelne niebezpieczeństwo.

Dzień po przemówieniu rzecznik prezydenta uspokajał, że Duterte użył jedynie hiperboli, wyprowadzony z równowagi tym, iż Kościół nie docenia jego starań. Pytanie, jak szwadrony śmierci zrozumieją prezydenckie środki retorycznego wyrazu. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51/2018