Ponad osiem i pół tysiąca: tyle przypadków zgwałcenia lub innej poważnej napaści seksualnej, których sprawcami byli imigranci przybyli na mocy przepisów azylowych, odnotowano w Niemczech między rokiem 2015 a 2022; ponad 90 proc. ofiar stanowiły kobiety. To przypadki oficjalnie zgłoszone – kryminolodzy przyjmują, że tylko kilkanaście procent zgwałconych kobiet zgłaszało się na policję. Inny fakt: choć w 2022 r. imigranci przybyli na mocy przepisów azylowych stanowili w Niemczech mniej niż 2,5 proc. ludności, byli sprawcami ok. 10 proc. gwałtów. Także w przypadku innych przestępstw z użyciem przemocy imigranci ci byli nadreprezentowani. Dominowali zaś wśród nich młodzi mężczyźni z krajów muzułmańskich.
Kryzys migracyjny tematem unijnego szczytu
Powyższe stwierdzenia to nie stygmatyzująca opinia – to statystyka. Albo raczej: wycinek statystyki, która pokazuje, jaką cenę płacą społeczeństwa europejskie za kryzys migracyjno-azylowy, ten zapoczątkowany w 2015 r. Gdy mówimy o imigracji, dla której prawną „furtką” są przepisy azylowe, warto mieć na uwadze i ten aspekt: że prawa człowieka mają nie tylko ludzie, którzy przybywają do Europy i chcąc tu zostać, wypowiadają słowo „azyl”, lecz także jej mieszkańcy. A to statystyka pokazuje, że masowa i niekontrolowana imigracja azylowa prowadzi do kumulacji zjawisk, które finalnie naruszają prawa ludności, nazwijmy to, tubylczej, w tym prawa kobiet.
Komentując szczyt Unii Europejskiej, na którym w minionym tygodniu przywódcy unijni i szefowa Komisji dyskutowali o tym, jak zapanować nad kryzysem migracyjnym (w tym jego odsłoną na granicy polskiej i fińskiej), niektórzy pisali potem, że Unia przesuwa się „na prawo”. Trafniejsze wydaje się stwierdzenie, że unijni przywódcy wreszcie próbują stawić czoło rzeczywistości – takiej, jaka wyłania się ze statystyk.
Zmiana optyki w Europie: bezpieczeństwo coraz ważniejsze
Dotyczy to zgodnie polityków prawicowych, centrowych czy lewicowych. Autorami jednej z najbardziej konsekwentnych polityk azylowych w Unii jest lewica: duńscy socjaldemokraci. Z kolei o możliwości zawieszenia prawa do azylu – w reakcji na użycie przez Rosję migrantów jako narzędzia wojny hybrydowej – zdecydowała w Finlandii koalicja od prawa do lewa.
Także na strategię migracyjną polskiego rządu, której projekt właśnie zaprezentowano, można spojrzeć jak na próbę wyważenia wartości. Bo wartością jest nie tylko pomaganie ludziom w lesie. Jest nią także staranie o bezpieczeństwo – i państwa, i jego poszczególnych obywatelek i obywateli.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















