Reklama

Dziedzictwo w ogniu

Dziedzictwo w ogniu

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Wszyscy mogą sobie popatrzeć. Najpierw widać, jak płonie gramofonowa płyta, wraz z odtwarzaczem.
O

Oryginał singla „Anarchy in the UK” sprzed 40 lat obraca się przez jakiś czas poddawany niszczącej mocy ognia, topi się, znika na naszych oczach, bezdźwięcznie...

Syn Vivienne Westwood i Malcolma McLarena, dotknięty faktem, że nie otrzymał za niego na internetowej aukcji oczekiwanego miliona funtów, postawił na destrukcję punkowego dziedzictwa. Joe Corré nie był usatysfakcjonowany wylicytowaną kwotą 65 200 funtów, więc zniszczył historyczny przedmiot, rodzinną pamiątkę, obiekt pożądania o wartości muzealnej.

Tydzień później na wodach Tamizy jest już głośniej. Barka, perkusista, specjalna scenografia, media ściągniętę przez czołową agencję PR. Syn swoich punkowych rodziców przez megafon ogłasza ostatni akord obchodów Jubileuszowego Roku Punka – 40 lat po ukazaniu się „Anarchy in the UK”. Podkreśla nieadekwatność świata do punkowych oczekiwań, wygłasza slogany na temat...

1640

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Czytając to przyszedł mi na myśl król Dawid. W sumie bardzo krwawy król, podstępny nie wahający się skrytobójczo zabijać, kolaborujący z "poganami", miał wiele na sumieniu, ale gdy jego syn wszczyna rebelie i maszeruje na Jerozolimę on mogąc długo się w niej bronić, być może nawet odnieść w tej obronie sukces stwierdza, że "nie po to budował Jerozolimę, by miała teraz spłonąć w wojnie" i się wycofuje, podejmuje ryzykowną grę szukania sojuszników na niezbyt pałającym do niego sympatią północy. Jerozolima ocalała, a Dawid pomimo swych licznych wad przetrwał, baaa!!! nawet stał się ulubieńcem samego YHWH, może dlatego, że nie miał zwyczaju niszczyć tego co z trudem tworzył, nawet jeśli miało stać się to własnością kogoś innego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]