Reklama

Dziecko jako obcy

05.06.2005
Czyta się kilka minut
Dziecko nigdy nie było bardziej bezpieczne niż w czasach, gdy psychologia dziecka nie istniała, a profesjonalistami w tej dziedzinie byli wyłącznie rodzice. Nauki o dziecku powstały w rezultacie kryzysu, utraty przyrodzonego rozumienia potomstwa. Póki między dzieckiem i jego opiekunami nie było przepaści, nie trzeba było jej zasypywać za pośrednictwem pojęć naukowych.

“Dzieci, póki są dziećmi, do siódmego roku życia na przykład, okropnie różnią się od innych ludzi, to jak gdyby zupełnie inne istoty, odmiennej natury..." - pisał Dostojewski. “Dziecko to nie człowiek" - przyświadczał mu Pascal, a Johann Van Den Berg dodawał: “Dziecko nie istniało, po czym zjawiło się - myśmy je stworzyli".

Dziś dziecko jest nam obce, bo niemal zaraz po stworzeniu filozofowie kompletnie stracili nim zainteresowanie. Hasło kształtowania Nowego Człowieka, tak nośne w całym wieku XX, minęło wraz z totalizmami. Bez urazy: na początku nowego stulecia żaden poważny kierunek myślowy nie ma już w swoim herbie dziecka. Nie chcą go też badać socjologowie - podobno grupa jest zbyt niestabilna i zróżnicowana. I już choćby za to powinniśmy być dzieciom wdzięczni: naukowcy, których pasji poznawczej w żadnej innej sytuacji nie można powstrzymać, tu nagle...

8982

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]