Dowcipy śmieszą do czasu

Książki Michaela Hebba „Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji” jeszcze nie czytałem i dopiero teraz dowiedziałem się o ruchu Death Over Dinner.

Reklama

Dowcipy śmieszą do czasu

Dowcipy śmieszą do czasu

23.09.2019
Czyta się kilka minut
Książki Michaela Hebba „Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji” jeszcze nie czytałem i dopiero teraz dowiedziałem się o ruchu Death Over Dinner.
J

Jednak opis takiej eksperymentalnej kolacji oraz rozmowa Justyny Bargielskiej i Piotra Janickiego, którą drukujemy, ta próba „oswajania nieoswajalnego” i „zgłębiania niezgłębionego”– po prostu mnie zachwyciły.

Z myślą, że umrzemy, warto się oswoić. W moim dość długim życiu takich rozmów, niekoniecznie przy kolacji, mam za sobą wiele, więc mam w nich (także przy kolacji, dlaczego nie?) spore doświadczenie. Wiem np., że o śmierci inaczej rozmawiają młodzi i zdrowi, którzy wprawdzie wiedzą, że kiedyś umrą, ale będzie to kiedyś… Ich rozmowy o własnym umieraniu i pogrzebie są błyskotliwe, bogate w pomysły, przeplatane dowcipami. Znam sporo tych dowcipów z serii: „umarł X, staje przed świętym Piotrem, a on pyta…” – i przyznaję, że wraz z upływem lat coraz mniej mnie bawią. Inaczej o własnej śmierci rozmawiają ludzie, którzy właśnie...

4060

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w meandry umysłu autora, ale ten dylemat to mniej więcej taka konstrukcja logiczna: czy A, czy B jest V. Być może to jakiś nowy odkrywczy sylogizm, ale obstawiam raczej, że to zakamarek umysłu z niewypowiedzianym osadem, który właśnie się wytrącił.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]