Do przyjaciół Polaków

Niepokój Polaków odnośnie stanowiska Niemiec wobec Rosji i kryzysu na Ukrainie jest zrozumiały (patrz tekst „Do przyjaciół Niemców”, „TP” nr 15/2014).
Czyta się kilka minut

Jednak niepokój ten powinien dotyczyć w mniejszym stopniu oficjalnej polityki Berlina, a przede wszystkim nastawienia znacznej części niemieckiego społeczeństwa. I w istocie jest to nastawienie bardziej niż wątpliwe: ponad połowa Niemców wykazuje „zrozumienie” (często powtarzane słowo) dla polityki Putina. Choć może trudno w to uwierzyć, a jeszcze trudniej zrozumieć: w czasie aneksji Krymu niemało Niemców kwestionowało nawet fakt, iż doszło do złamania prawa międzynarodowego i deklarowało, że „rozumie” (znów to słowo) imperialną politykę Kremla. Armia tych, którzy „rozumieją Rosję” (język niemiecki znalazł dla nich pojęcie: „Russland-Versteher”), obejmuje wszystkie warstwy społeczne, od lewa do prawa. Można postawić tezę, że rzadko kiedy w przeszłości zdarzało się, by w Niemczech w przypadku jakiejś debaty politycznej przepaść między klasą polityczną i narodem – a więc także wyborcą – była tak głęboka jak teraz. Putin dzieli Niemców.

Nastawienie Niemców do Rosji ma różne powody historyczne; poczucie winy miesza się tu ze zwykłym strachem. Niektóre z tych przyczyn sięgają głęboko w przeszłość. Tymczasem w historii zawsze tak się działo, że gdy relacje między Niemcami (Prusami) a Rosją były szczególnie bliskie, traciła Polska: w czasie rozbiorów, w okresie rosyjsko-pruskiego „braterstwa broni” przeciw Napoleonowi, aż po traktat z Rapallo i pakt Hitler-Stalin.

Słynna – i tragiczna w skutkach – niemiecka „osobna droga” (Sonderweg) między Zachodem i Wschodem, między demokracją i despotią, skończyła się po II wojnie światowej za sprawą włączenia Republiki Federalnej w zachodnie struktury (Westbindung). Jednak zachodni alianci pozostali sceptyczni, jeśli idzie o obliczalność Niemców. Nieoficjalne motto, towarzyszące powstaniu NATO, brzmiało: „To keep Germany in and Russia out” (w wolnym przekładzie: „Niemcy integrować, Rosję utrzymywać daleko”). Pół wieku później, gdy NATO poszerzało się na Wschód, mawiano inaczej: „When the Germans look East, they should see the West” – „Gdy Niemcy będą w przyszłości patrzeć na Wschód, powinni widzieć Zachód”. Mówiąc „Zachód”, myślano tu głównie o Polsce.

W ciągu minionych 25 lat Polska, wolna i demokratyczna, zapewne wiele nauczyła się od niemieckiego sąsiada. Dziś, w obliczu największego i najbardziej groźnego kryzysuod upadku muru berlińskiego i wojen w byłej Jugosławii,to Niemcy powinny szybko uczyć się od Polaków – przede wszystkim tego, jak postępować wobec Rosji Putina.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2014