Dni, które wstrząsają Białorusią

Niezależnie od tego, czym zakończą się trwające od niedzieli protesty – największe w białoruskiej historii najnowszej – zmienią one społeczeństwo tego kraju.

Reklama

Dni, które wstrząsają Białorusią

Dni, które wstrząsają Białorusią

13.08.2020
Czyta się kilka minut
Niezależnie od tego, czym zakończą się trwające od niedzieli protesty – największe w białoruskiej historii najnowszej – zmienią one społeczeństwo tego kraju.
Białoruskie kobiety zbierają się w wielu miastach i miasteczkach, często z kwiatami w rękach. Funkcjonariusze nie używają wobec nich przemocy. Jedna z nich niesie plakat z napisem „Mój brat nie jest przestępcą”. Mińsk, 13 sierpnia 2020 r. /AP/East News
O

Od samego początku nie było wątpliwości, że Centralna Komisja Wyborcza w Mińsku – kontrolowana w pełni przez władze – ogłosi kolejne zwycięstwo Alaksandra Łukaszenki. I rzeczywiście: ogłoszono, że rządzący od 26 lat prezydent miał otrzymać 80 proc. głosów, zaś jego główna przeciwniczka Swiatłana Cichanouska jedynie niecałych 10 proc. 

Władze uznały, że mogą postąpić podobnie, jak przy wszystkich wcześniejszych wyborach – czyli bezceremonialnie sfałszować ich wynik. Jednak tym razem doszło do fałszerstwa na ogromną skalę, które całkowicie odwróciło rezultat. Według protokołów z ponad 250 komisji, których kopie przedostały się do niezależnych mediów, zwycięstwo odniosła Cichanouska. Przy tym w skali całego kraju prawdopodobnie wygrała już w pierwszej turze.

Władze nie zauważyły lub zignorowały pojawiające się od miesięcy oznaki bezprecedensowej aktywizacji społecznej Białorusinów, o czym świadczyły także dziesiątki tysięcy ludzi, którzy uczestnicy w przedwyborczych wiecach Cichanouskiej. Wszystko wskazywało na to, że społeczeństwo ma dość autokraty i żąda zmian.

Sześć tysięcy aresztowanych

Masowe demonstracje, które zaczęły się już w niedzielny wieczór, były w pełni spodziewane. Co najwyżej znakiem zapytania była ich skala – oraz to, na ile Białorusinom wystarczy determinacji. W samym Mińsku na ulice wyszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, ale protesty nie ograniczyły się tylko do stolicy. Objęły wszystkie centra obwodowe (tj. wojewódzkie – red.), a także mniejsze miasta i miasteczka. Czegoś podobnego nigdy na Białorusi nie obserwowano.

Również reakcja władz była oczekiwana. Przeciwko pokojowo protestującym ludziom rzucono OMON (specjalne oddziały milicji), wspierane przez wojska wewnętrzne (formację typową dziś dla Rosji czy Białorusi), a nawet specnaz „Alfa” KGB (na Białorusi tajna policja nosi tę samą nazwę, co w czasach sowieckich). 

Zaczęła się przemoc na wielką skalę, jakiej w tym kraju po 1991 r. nigdy nie było. Funkcjonariusze wszystkich tych służb używali pałek, kul gumowych, granatów hukowych i gazu łzawiącego. Po czterech dniach protestów potwierdzona jest śmierć trzech demonstrantów, zaś kilkuset innych zostało rannych. Zapełniły się areszty, gdzie trafiło ponad 6 tys. osób. 

Celem OMON-u stali się też niezależni dziennikarze: od niedzieli co najmniej 55 z nich zostało pobitych lub/i zatrzymanych. Należy pamiętać, że tym razem na Białorusi jest bardzo niewielu dziennikarzy zagranicznych – władze zadbały, aby liczni przedstawiciele zachodnich mediów nie otrzymali akredytacji. 

Tymczasem, mimo tak niebywałej brutalności milicji, Alaksandr Łukaszenka – a wraz z nim rządowe media – wciąż udają, że w kraju właściwie nic się nie dzieje. Media państwowe pokazują „gospodarskie wizyty” prezydenta w zakładach pracy i starają się pomniejszać skalę protestów. Sam prezydent uznaje demonstrantów za „bezrobotnych kryminalistów”, do tego sterowanych z zagranicy. Jeśli rzeczywiście w to wierzy, świadczyło to, że utracił on kontakt z rzeczywistością. 

NEXTA w akcji

Białoruskie protesty są wyjątkowe nie tylko ze względu na swoją skalę, ale również dlatego, że są spontaniczne, bo pozbawione politycznego przywództwa. 

Swiatłana Cichanouska, której mąż, niedoszły kandydat w wyborach (startowała zamiast niego), od ponad dwóch miesięcy przebywa w areszcie, z obawy przed aresztowaniem nie stanęła na ich czele. Ale też niewielu od niej tego oczekiwało. W białoruskich protestach nie chodzi bowiem o samą Cichanouską – ona i tak zrobiła już więcej, niż można było przypuszczać – lecz o Łukaszenkę. Reżim zresztą zmusił ją groźbami do wyjazdu na Litwę, gdzie już wcześniej wywiozła swoje dzieci, bojąc się o ich bezpieczeństwo.

W obliczu braku politycznego ośrodka koordynacyjnego, taką rolę nieformalnie próbuje odgrywać… NEXTA, czyli najpopularniejszy białoruski kanał w komunikatorze Telegram. Spośród 9,5 mln obywateli Białorusi obserwuje go aż 1,7 mln osób, co czyni go potężnym narzędziem. Ciekawe, że jest on administrowany przez białoruską diasporę w Warszawie. 

Znaczenie i popularność kanału NEXTA okazały się tym ważniejsze w sytuacji, gdy od niedzieli władze białoruskie niemal nieustająco wyłączały w kraju internet – aby utrudnić koordynowanie protestów poprzez portale społecznościowe (Facebook czy rosyjskojęzyczny portal VKontakte) albo komunikatory (jak Messenger). Tymczasem Telegram okazuje się wyjątkowo odporny na takie próby blokowania. 

Rola nowych mediów w tych protestach jest zresztą niezwykle ciekawym zjawiskiem – i z pewnością będzie ona jeszcze przedmiotem wielu analiz.

Protesty nie gasną

Nie ma wątpliwości: tak drastyczna przemoc ze strony milicji nie była przypadkowa, lecz zamierzona. Jej celem było (i jest) zastraszenie społeczeństwa. Jednak już widać, że przynosi ona skutek odwrotny do zamierzonego. 

Zapewne ku zaskoczeniu reżimu, Białorusini – choć bez wątpienia się boją – to jednak wciąż wychodzą na ulice. Nad strachem o bezpieczeństwo swoje czy bliskich zdaje się dominować złość – na Łukaszenkę i na milicję. 

Wprawdzie podczas wieczornych demonstracji na ulicach Mińska zaczęło pojawiać się w kolejnych dniach mniej ich uczestników niż na początku, ale wzrosła za to skala protestów w mniejszych miastach, gdzie służb milicyjnych jest mniej. Fenomenem są również rozpoczęte w środę 12 sierpnia protesty kobiet: ubrane na biało, zbierają się w wielu miastach i miasteczkach, ustawiają w „żywe łańcuchy”, często z kwiatami w rękach. Funkcjonariusze nie używają wobec nich przemocy.

Choć wielu obserwatorów oczekiwało, że protesty szybko wygasną, widać, że tym razem Białorusini traktują sprawę wyjątkowo poważnie. Od czwartkowego poranka demonstracje znów trwają na ulicach wielu miast – i już widać, że są liczniejsze niż w środę. Nowym i niezwykle ważnym czynnikiem jest dołączenie do nich robotników wielu zakładów państwowych, którzy ogłosili strajk. Łukaszenko otrzymał cios z zupełnie nieoczekiwanej przez siebie strony.

Co dalej? 

Kluczowe teraz pytanie brzmi: jak to wszystko może się zakończyć? 

Na tym etapie nie ma na nie jasnej odpowiedzi. Z pewnością Łukaszenka jest w oczach większości Białorusinów całkowicie zdeligitymizowany i – cokolwiek by teraz nie zrobił – nie odzyska już poparcia. Zresztą od niedzieli on sam konsekwentnie pogarsza tylko swoje położenie, robiąc kolejne błędy. Dalsze rządzenie społeczeństwem, którego poczucie sprawiedliwości zostało tak głęboko naruszone, i które wypowiedziało mu posłuszeństwo w tak otwarty sposób, byłoby niezwykle trudne. Wydaje się zatem, że możliwość zmiany politycznej na Białorusi nigdy nie była większa niż teraz.

Niezależnie od tego, co się wydarzy w najbliższej przyszłości, białoruskie protesty – pod historycznymi flagami biało-czerwono-białymi i godłem Pogoni – trwale zmieniają to społeczeństwo. Walnie przyczyniają się do budowy jego podmiotowości, umacniają tożsamość narodową. To swego rodzaju przyspieszona rekonstytucja narodu – mimo wszystkich różnic, mająca cechy wspólne (także gdy mówimy o emocjach zbiorowych) z tą, która rozpoczęła się w Polsce 40 lat temu, w pamiętnym sierpniu 1980 r.

Już samo to jest niezwykle istotne. 


CZYTAJ TAKŻE

KREML PATRZY NA BIAŁORUŚ: Kreml uznał ewidentnie narysowaną fałszerstwami legitymację władzy uzurpatora. „To uzurpator, ale nasz”. Uzurpatorowi zapewne przyjdzie zapłacić słono za to braterskie poparcie Kremla. Czy cena została ustalona przed 9 sierpnia, czy bracia uzurpatorzy dopiero będą się targować? PISZE ANNA ŁABUSZEWSKA >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie trudno zauwazyc , ze bialoruskie spoleczenstwo, gnojone i trzymane pod butem przez 25 lat, ma solidniejszy kregoslup niz polskie, kupione za 500+. Wstyd mi za Polakow !

Moim zdaniem ta zadyma na Białorusi podobnie jak COVID-19 to ściema. To wszystko po to aby przykryć podłe występki prezesa z Nowogrodzkiej. Nigdy nie zapomnimy tego, że panią Prezes SN Gersdorf próbowano wysłać na wcześniejszą emeryturę. Panią prezes pomścimy.

Przekaz dnia z Nowogrodzkiej o sciemie na Bialorusi czy tylko na pasku TVP podali, plainduncan ? Takie czasy, ze informacje z Polski trudno odroznic od informacji z Bialorusi. ... "Areszty są przepełnione. W celach upychano nawet powyżej 30 zatrzymanych" ..." To na Białorusi, a w Polsce "...Policja w domach zatrzymanych po piatkowym protescie. ..." .Czyzby Ziobrysci testowali spoleczna zdolnosc oporu przed nieuzasadniona przemoca panstwowa !

A tak na marginesie. Czy księża katoliccy i siostry zakonne też się połasiły na 500 plus skoro zdecydowana większość z nich głosowała na Andrzeja Dudę ? Moje córki ukończyły już 18 lat więc się nie łapię na 500 plus ale podoba mi się parę innych programów zwłaszcza proekologicznych PIS np program przydomowych instalacji woltaicznych wspieranych przez rząd. Obecnie już 5 procent konsumpcji prądu w Polsce zapewniają instalacje słoneczne a ich udział w rynku szybko rośnie. Senator niezależna Lidia Staroń, która tuż przed wyborami zapowiedziała, że poprze Andrzeja Dudę stwierdziła, że to jest wybór za kandydatem wiarygodnym, który stara się i w dużym stopniu realizuje swój program. Tego nie dało się powiedzieć o Rafale Trzaskowskim.

... oglądałem wywiad sprzed słynnego mińskiego dołka. Wypowiadała się starsza kobieta, która od razu szczerze przyznała, że głosowała na Łukaszenkę i była zszokowana tym, co zaszło. Jej syna zgarnęli z ulicy kiedy szedł do sklepu na zakupy, został dotkliwie pobity. Dziś rano go zwolnili, ale w takim stanie, że sprzed aresztu musiała zabrać go karetka. Tego Pan potrzebuje, by przejrzeć na oczy, żeby musiał Pan stać pod aresztem i patrzeć, jak karetka zabiera córkę?

Jak się okazuje pokłady ludzkich lęków są niewyczerpywalne. Ludzie potrafią się bać prezydenta Dudy a pewnie co niektórzy nawet jego żony. Ja wszystkim tym, którzy ze strachu przed władzą chcą wyjechać z Polski powtarzam: "nie ma sensu wyjeżdżać z naszego kraju skoro w Polsce też mamy dobrych psychiatrów."

... że powtarza to Pan w oparciu o osobiste doświadczenia? Z tego co czytam, to owi psychiatrzy są tak samo dobrzy, jak niezależna jest pani Staroń.

W tym kontekście rozważanie emigracji ma jednak sens, bo psychiatrów wprawdzie mamy dobrych, ale nielicznych :( Pozdrawiam Szanownego Pana.

Może księża troszczą się o swoje ukryte dzieciątka, plainboy, a ci, których konkubiny jeszcze nie zaszły, myślą przyszłościowo? Twój 5-procentowy wzwód ekologiczny to jednak trochę mało, żeby zaakceptować nielegalność mafijnej władzy i jej partyjny burdelik w kraju nad Wisłą.

Kiedy w 1968 ZOMO, ORMO i SB biły polskich studentów, francuscy studenci byli mocno zdziwieni. Oni tak samo wychodzili wtedy na ulicę i ścierali się z policja rządową w imię walki o socjalizm we Francji. A w Polsce ich rówieśnicy błogosławiony socjalizm chcieli obalić, to nie do pomyślenia. Z satysfakcją młodzi kształcący się Francuzi przyjmowali polskie działania represyjne, które uważali za właściwą i sprawiedliwą karę dla polskich studentów, którzy byli tak głupi i zacofani, że walczyli z systemem, który jest obiektem marzeń zachodnich młodych lewaków. Różnica między stanem mentalnym francuskiego i polskiego studenta w 1968 przypomina różnicę jaka występuje między polskim i białoruskim opozycjonistą w 2020 r. Gdyby dziś Francja wyszła na ulice przeciw np. "islamizacji", "edukacji seksualnej", czy polityce laickości i multikulti, to nasi opozycjoniści też z satysfakcją przyglądaliby się, jak policja ich pierze...

Tak jak was rajcuje widok LGBT z głowami przyciśniętymi do asfaltu przez Policję PiS, może nie, karykaturo gaullisty?

Rzad Tuska w latach kryzysu po 2008 utrzymal wzrost PKB. Geniuszom PiS wystarczyly 3 miesiace, zeby zaliczyc -8%...jak czytamy dzisiaj. Najgorszy wynik od 25 lat. A wystarczylo nie krasc, chcialoby sie powiedziec !

Czemu nie, można i tak. By jakoś pogodzić, nieśmiało wspomnę, że spadek PKB o 8% zawdzięczamy koronawirusowi a nie PIS-owi, jest on i tak mniejszy, niż w innych europejskich krajach. Miłośnikom PIS-u z kolei, chcę nadmienić że w Polsce i na Białorusi, socjologicznie ten sam elektorat głosował w Polsce na Dudę a na Białorusi na Łukaszenkę. Tymczasem na Białorusi,powstają zręby nowego państwa. Łukaszenko odchodzi a przychodzi nowe. Omonowcy, milicja bratają się z protestującymi.Najważniejsze jest to że protest poparli robotnicy z wielkich zakładów pracy. Po nich dojdzie jeszcze armia, która, na razie stoi z boku i smotrit. Rosja, jak na razie, jest niezwykle wyważona, co nawet jest nieco dziwne. Jednym słowem mówiąc, zachodzi, wielka zmiana dla naszych słowiańskich braci Białorusinów, co daj im Panie Boże. Wiele dziesiątków lat, ten spokojny, przyjacielski Naród, musiał się zmagać z porażającą butą i głupotą, której nawet w Polsce, nigdy nie było, nawet za komuny. Pamiętam jak za komuny, na Białorusi w ówczesnym ZSRR, nazywali nas małą Ameryką.Niech Bóg błogosławi Białoruś.

Nie powinno dziwić, że kraje dużo mocniej dotknięte pandemią, odnotowały także dużo znaczniejszy spadek PKB od Polski. Za to z tego, co kojarzę, dzięki genialnemu przywództwu ekonomicznemu i socjalnemu PiS (uzasadniającemu jakoby przestępczy atak na ustrój konstytucyjny RP, upartyjnienie państwa i machlojki rozpasanych aparatczyków) Polska powinna być chyba ewenementem na skalę europejską, jeśli nie światową. *** Myślę, że Rosja nie wysyła tym razem tak ochoczo swoich wojsk na teren sąsiada, ponieważ w kryzysie wywołanym pandemią kolejne sankcje zachodnie mogłyby dobić jej gospodarkę. Od demokratycznej rewolucji w kolonii gorsza dla reżimu jest wszak demokratyczna rewolucja w metropolii. To pokazuje, jak ważna i potrzebna była nawet tak słaba reakcja wolnego świata na rosyjską agresję przeciw Ukrainie w 2014-2015 r. *** Też chciałbym, DRU, żeby Białorusinom się udało. Masz jakieś pomysły, jak możemy ich wspomóc jako obywatele tak, żeby putinowska agentura w Polsce nie miała pretekstu do bajdurzenia o spisku CIA?

Oddamy wam władzę po tym jak dogonimy Białoruś. Ale o tym za chwilę. a teraz trochę socjologii. W Malborku czyli w mieście, w którym mieszkam Rafał Trzaskowski zdobył blisko dwa razy więcej głosów od Andrzeja Dudy. W Nowym Sączu było zaś odwrotnie. Malbork to przy Nowym Sączu ubogi krewny, zawsze tu było wysokie bezrobocie i wielu mieszkańców korzystało z opieki socjalnej. A Nowy Sącz kwitnie. Dużo tam jest dynamicznych, znanych nawet z reklam telewizyjnych firm jak choćby Fabryka lodów braci Koral albo bram garażowych Wiśniowski. Skoro PiS rozdaje tym co sobie w życiu nie radzą to raczej Malbork powinien głosować na PiS i Dudę. Dlaczego zatem nie głosuje ? Moim zdaniem dlatego, że w Malborku jeszcze niedawno babcie, które spotykało się na ulicach nie potrafiły poprawnie posługiwać się językiem polskim. W Malborku mieszka ludność napływowa z wiosek położonych w okolicach Równego na dzisiejszej Ukrainie. Socjologowie określają taką ludność jako słabo zakorzenioną w przeciwieństwie do Kaszubów czy też Górali, którzy akurat - o dziwo - głosowali na PiS i Dudę. DRU, czy chcesz bronić tezy, że Kaszubi i Górale są gorzej wykształceni albo mniej pracowici od Polaków z dużych miast. Wracając do Białorusi. Ruszył załadunek paliwa jądrowego do wybudowanej właśnie w tym kraju elektrowni jądrowej. Wkrótce w Polsce wystartuje budowa elektrowni jądrowych na bazie technologii amerykańskich. Niebawem wystartuje produkcja polskich samochodów elektrycznych. W szybkim tempie nadrabiamy zaległości technologiczne, które zawdzięczamy takim wybitnym mężom stanu jak pan Tusk i i pani Kopacz. Jak już dogonimy świat ( i Białoruś ) to oddamy wam władzę abyśmy znowu mogli się cieszyć działaniami pozorowanymi, w których Koalicja Obywatelska się specjalizuje.

Zaklinasz rzeczywistość. Przecież oczywistym faktem lub jak powiada twój ukochany nadprezes, oczywistą oczywistością jest to że prezydenta Dudę w zdecydowanej większości wybrali ludzie z najniższym wykształceniem i najstarszej grupie wiekowej. Przecież takie są oficjalne badania i nie można temu zaprzeczać.Tak samo było na Białorusi, Łukaszenko te swoje 15,20% głosów dostał na prowincji, pośród ludzi z najniższym wykształceniem. Słuchając wczoraj korespondencji z Mińska, mogę na twoje rozdygotane serce, wylać trochę miodu. Korespondent powiedział że nasza TV, którą ty nazywasz publiczną, jest jednak trochę na wyższym poziomie, niż ta TV białoruska. Lecz prezes Kurski, jest na dobrej drodze, tak myślę. Nie wiem ile masz lat, lecz końcowe fragmenty twojego postu, są wypisz wymaluj typową propagandą sukcesu z epoki późnego Gierka.Można powiedzieć, że razem z prezesem Kurskim, jesteście na dobrej drodze. A wszystko to zawdzięczacie panu nadprezesowi i jego nadzwyczajnej wybitności. Spocznij.

Choć raz odnieś się do konkretów. Ja tobie podaje konkrety a ty znowu lejesz wodę. Ta twoja religijność to musi być jakiś kamuflaż. Przecież każdy chrześcijanin wie o tym, że młodość ma to do siebie, że człowiek często błądzi, a z efektami tych błędów walczy przez resztę życia. Ludzie starsi - tak się przyjmuje w większości religii - posiadają większa mądrość aniżeli ludzie młodzi. Jeśli tego nie rozumiesz to jesteś trąba a nie katolik. Sorry, że tak dosadnie ale z ludźmi, którzy świadomie bądź też nieświadomie grają w drużynie Urbana inaczej się chyba nie da. I jeszcze jedno. Zdecydowana większość księży katolickich, zakonnic i zakonników głosuje na PiS i A. Dudę. Proszę o twój komentarz. Czyżby Duch Święty opuścił duchowieństwo katolickie i oświeca głównie tych co omijają świątynie katolickie dużym łukiem ? Do takiego konkretu,że w woj. Pomorskim A. Duda zdobył jedynie 40 proc. głosów a w woj. Małopolskim aż 60 proc nie potrzebuję twojego komentarza. Wiadomo przecież, że Pomorze to mekka artystów i intelektualistów a Małopolska to ćwierćinteligenci ( taki wniosek logiczny trzeba wyciągnąć z twoich pseudonaukowych rozważań ).

jestem wierzący. Człowiek wierzący, ma szukać prawdy a nie łykać tandety. Powiadasz że większość duchowieństwa głosuje na PIS i Dudę. Być może, lecz czy z tego należy wyciągać wniosek, że takie coś,to wynik woli Bożej? Moim zdaniem nie.Oglądałeś filmy Sekielskich? Zdobyłeś się na odwagę, by to zobaczyć? Czy też jak Łukaszenko siedzisz w swoim pałacu w Mińsku i uważasz, że Białoruś bez niego umrze? To metafora, do twojej katolickiej wiary, bo jeżeli ty możesz moją katolicką wiarę łączyć z Urbanem, to ja też mogę, próbować u ciebie wywołać twórcze pytania. Ja oglądałem.Zmierzyłem się z tym.I mam odpowiedź. To nie Duch Święty, opuścił duchownych, którzy dopuścili się tych strasznych grzechów, to oni opuścili Ducha Świętego.........Dlatego twój argument o głosowaniu księży, zakonników i zakonnic, to żaden argument. Dobrze że głosują, mają takie prawo i z niego korzystają. Teraz przejdę do twoich pseudonaukowych rozważań. Używając twojego systemu myślenia. Napisałeś w jednym z postów że pochodzisz z Malborka. Nie byłem nigdy, choć przyznam że zamek bardzo mnie nęci, mam też osobiste konotacje z Pomorzem, ponieważ moja świętej pamięci mama, pochodziła ze Starogardu Gdańskiego. Ja jestem z Krakowa. U nas w Krakowie, pan Duda, krakowianin przecież, wybory przegrał i to zdecydowanie. Nawet w tej komisji wyborczej w której głosował, razem a żoną i córką, zdecydowanie przegrał. Wygląda na to że Kraków,miasto 50 kościołów, to miasto Urbanów oraz ćwierć inteligentów.

Jakże to piękna i naturalna symetria, kiedy pisowski propagandzista odsłania się także jako miłośnik białoruskiego "cudu technologicznego" pod auspicjami brutalnego dyktatora. Już, już, zaraz będzie elektrownia jądrowa w Polsce i milion elektrycznych samochodów. Zaraz będzie przekop na mierzei, mega-lotnisko i inne przejawy zbędnej gospodarczo (acz użytecznej propagandowo) gigantomachii. Zaraz będzie przepięknie. Tylko dajcie nam rządzić z 12-16 lat, a nie 8, jak Tuskowi i Kopacz, bo na razie minęło 5 lat i gie przez ten czas zrobiliśmy poza napchaniem swoich kabz i rozwaleniem systemu politycznego oraz niektórych obszarów życia społecznego. Na razie byliśmy w stanie tylko przejeść koniunkturę zapoczątkowaną w czasach "Polski w ruinie", ale to się za moment zmieni - popłyniemy na korona-kryzysie jak utalentowany surfer na wściekłej fali! :))) *** Co ty próbujesz udowodnić, plainboy? Że Kraków, Rzeszów, Kielce, Łódź, Lublin, Warszawa, Białystok, Poznań, Gdynia, centralna i zachodnia Wielkopolska i mniejsze ośrodki z ziem nie-odzyskanych głosujące przeciw PiS to - wzorem Malborka - miejsca zamieszkane w większości przez ludność z Kresów, która dopiero niedawno nauczyła się po polsku? (A w kresowej kolebce kultury polskiej to po jakiemu gaworzyli?). A te rejony Kongresówki i zaboru pruskiego, które jeszcze niedawno głosowały w większości przeciw PiS nagle stały polskie? I jeszcze ta ukryta apologia zakorzenienia. :) Tak jakby samozadowolenie z bycia ciągniętym na pasku najbardziej prymitywnych, szowinistycznych odmian religijności, patriotyzmu i wizji świata oraz chłopska chytrość i przekupność stanowiły rzeczy, którymi należy się szczycić. Dawno przekroczyłeś poziom żenady, po której propaganda staje się przeciwskuteczna, plainy.

Podziwiam twoją logikę DRU. Ja przywołuję to o czym wszyscy wiedzą, że księża katoliccy w Polsce podobnie jak zakonnicy i zakonnice głosują w większości na PiS i A.Dudę a ty odpowiadasz, że to środowisko, które upodobało sobie pedofilię. To się nazywa antyklerykalizm tramwajowy. Oglądałem oba filmy Sekielskich oraz film Latkowskiego o pedofilii w środowisku artystów. O ile filmy Sekielskich spowodowały zdecydowane działania większości naszych biskupów w celu uzdrowienia relacji duchowieństwa z parafianami o tyle film Latkowskiego spowodował reakcje agresywne i pozwy przeciw twórcy filmu i niestety nie widać oznak skruchy po stronie artystów - bywalców Zatoki Sztuki w Sopocie. Możesz sobie głosować na takich ludzi jak Trzaskowski, który zadecydował o tym aby jego syn nie przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej. Na świecie można spotkać jeszcze bardziej liberalnych katolików jak ty. Zdarzają się katolicy - dyrektorzy klinik aborcyjnych, którym sumienie pozwala na udział w mszach świętych. Zresztą Tygodnik Powszechny jednoznacznie popierał Hilary Clinton i innych demokratów, którzy decydowali o wydawaniu miliardów dolarów na budowanie nowych klinik aborcyjnych ( przeważnie zresztą w dzielnicach murzyńskich ). Tu wielki sukces demokratów przy okazji ogłoszenia dalszej liberalizacji i tak już bardzo liberalnego prawa aborcyjnego w Nowym Jorku. Zatem jesteś po tej lepszej stronie DRU. Dzięki takim katolikom jak ty świat w szybkim tempie postępuje naprzód. https://wpolityce.pl/swiat/430923-wstrzasajace-nowy-jork-swietuje-legalnosc-aborcji

gdyby sytuacja się powtórzyła, głosowałbym jeszcze raz. To nie był mój pierwszy wybór, nie będę się powtarzał. Nie powiem, bardzo bym chciał głosować na obecnego prezydenta, lecz jedynym niekontrowersyjnym jego działaniem, w/g mnie, był udział w katolickich nabożeństwach. Niestety, jak na prezydenta, to trochę za mało. Owszem wiem że Trzaskowski nie posłał swego syna do I Komunii Świętej i bardzo nad tym boleję. Uważam że w dużej mierze, to zasługa, takich katolików, jak ty. Jednak do Komunii zawsze można iść, tak samo można unieważnić ślub kościelny i z pompą zawrzeć go ponownie, przy udziale tych co wartości chrześcijańskie, złotymi literami, mają wyhaftowane, na swoich flagach. Lecz ciebie bardziej interesują, amerykańskie kliniki aborcyjne i jeszcze masz czelność, nimi, mnie obciążać.To typowo katolicka postawa. Lecz w końcu, jesteś zwolennikiem dobrej zmiany a to coś oznacza. W sferze ciała i ducha.

Trudne pytanie, tak naprawdę? Z pozycji obywatela ma się rozumieć. Może pomagajmy, Białorusinom, tym którzy są u nas i pracują, przysparzając naszemu krajowi, realny dochód. Uśmiechajmy się do nich, pomagajmy, na wiele sposobów. Protest na Białorusi, ma spektakularne oblicze. Opozycji przecież tam praktycznie nie ma, wolnych związków zawodowych też. Ten cały protest, wywołało pokolenie młodych, którzy w większości, urodzili się już za prezydentury byłego dyrektora sowchozu. Poprały go zdecydowanie kobiety i robotnicy. To dlatego Rosja tam oficjalnie nie wchodzi. Putin jest zbyt dobrym politykiem, by o tym nie wiedzieć. Bardziej obawiam się, działań zakulisowych, które niewątpliwie się toczą. Nagle nie stąd ni zowąd, objawi się jakiś były generał KGB i zostanie nowym prezydentem w miejsce Łukaszenki z namaszczenia Putina, ma się rozumieć. Prezydent. która tak naprawdę wygrała wybory, może winna wrócić do kraju. Niestety to dla niej bardzo trudna decyzja i ją dobrze rozumiem, bardzo wiele ryzykuje z życiem włącznie. Niewątpliwie ma jakieś poparcie w białoruskiej armii, zależy tylko jakie. Ja Gregg, jako człowiek wierzący, mogę polecać Białoruś Bogu a Białorusini to w większości, ludzie bardzo wierzący i katolicy i prawosławni. By było ciekawiej, to katolików nazywają tam polskim Kościołem. Bardzo ciekawe, nieprawdaż? Niemen ten od śpiewu, śpiewał kiedyś w swych początkach, w chórze Kościoła w Grodnie. Oby Niemen, ten od wody, przyniósł Białorusinom,tak upragnioną wolność. Amen

Na Ukrainie w 2014 r. większość też była zdecydowanie przeciwko Janukowyczowi, a jednak Putin zdecydował się na rozpoczęcie wojny. Obaj chyba rozumiemy, że nawet 9,5 miliona przebudzonych Białorusinów (na wschodzie na pewno w znacznej części prorosyjska) to żadna przeszkoda dla rosyjskiego dyktatora. Sterroryzowałby je za pomocą swoich wojsk i lokalnych marionetek tak samo, jak zrobił to z kilkoma milionami w okupowanych Donbasie i Krymie. A armia białoruska, słabsza od ukraińskiej i mocniej prorosyjsko indoktrynowana, stawiłaby nikły opór (o ile w ogóle jakikolwiek). Już widać, że Łukaszenka dąży do rosyjskiej interwencji zbrojnej. Dlatego zaczął insynuować jakieś ruchy wojsk na Litwie i w Polsce i jakieś przerzuty broni na Białoruś, aby znaleźć pretekst. Myślę, że tylko widmo dotkliwego ciosu gospodarczego ze strony Zachodu może odstraszyć Putina. Sama wymiana dyktatora nie zakończy protestów. I oczywiście, że białoruscy demokraci powinni zacząć tworzyć oddolnie nowe struktury państwowe i przejmować wszystko, co się da - tak jak zrobili to Ukraińcy w lutym 2014 r. Brak organizacji politycznej protestów niestety martwi.

Na Krymie i Donbasie, działały jeszcze przed konfliktem bardzo silne ugrupowania prorosyjskie,doskonale wyposażone i uzbrojone. Zresztą tak naprawdę Krym nigdy nie był ukraiński, przecież to Nikita Chruszczow, I sekretarz KC KPZR włączył go w latach 50-ych, w skład Socjalistycznej Republiki Ukrainy, to fakt, którym Ukraińcy, się raczej nie chwalą. I ja ich rozumiem. Oczywiście Łukaszenka, zrobi wszystko by się utrzymać przy władzy, jest tylko pytanie, czy za wszelką cenę. Niestety Białorusini nie mają Wałęsy i nie mają elit. Te dopiero muszą się ukształtować. Słyszałem że były ambasador w Warszawie, poparł protestujących, to jakiś promyk, oby nie jedyny. Oczywiście jeżeli dojdzie do jakiejś interwencji, na wzór chociażby naszego stanu wojennego, to wszystkie marzenia Białorusinów runą, na długie lata, bądźmy jednak optymistami, podobno żyją dłużej. Białorusini są warci by żyć, w wolnym, samodzielnym kraju, widzimy o codziennie w mass mediach. Co daj im Panie Boże.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]