To nie Izaak, a Rebeka kontynuowała dzieło Abrahama. Ale w patriarchacie nie wolno tego głośno powiedzieć

Labanowe oszustwo – podsunięcie Jakubowi na „noc poślubną”, miast Racheli, jej starszej siostry Lei – odcisnęło swoje piętno na żydowskich zwyczajach weselnych.
Czyta się kilka minut
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara
Małgorzata Kordowicz // Fot. Grażyna Makara

Przed udaniem się pod ślubny baldachim ma miejsce mini-ceremonia zwana w jidysz kale badekn (dosł. zakrycie panny młodej). Narzeczony w asyście gości podchodzi do siedzącej z twarzą zakrytą welonem narzeczonej. Podnosi zasłonę, by symbolicznie przekonać się, że to na pewno jego wybranka. Kiedy na powrót zakrywa kobiecie twarz, towarzyszący mu zwyczajowo wygłaszają błogosławieństwo: „Siostro nasza! od ciebie niech powstaną tysiące myriadów, a niech zdobędzie ród twój bramę wrogów swoich!” (Rdz 24, 60; Cylkow).

Błogosławieństwo to jako pierwszy wygłosił nie kto inny, lecz sam Laban. Złożył takie życzenia siostrze wraz z matką, gdy żegnali Rebekę, udającą się do swego przyszłego męża Izaaka. Przypomnijmy: po śmierci Sary Abraham postanowił ożenić swego syna, wysłał więc zaufanego sługę w rejon zamieszkały przez swoich krewnych, by ten sprowadził stamtąd godną wybrankę. Sługa poprosił Najwyższego o wskazanie właściwej dziewczyny – znakiem rozpoznawczym było napojenie u źródła owego sługi oraz jego wielbłądów. Test śpiewająco zdała Rebeka, córka Betuela, Abrahamowego bratanka, a zarazem siostra Labana, który w przyszłości przysporzy niemało zgryzot młodszemu synowi swojej siostry, Jakubowi.

 

Znając przyszłe interakcje Labana z Jakubem, XIX-wieczny rabin Gostynia i Witkowa nie wierzy w jego dobre intencje przy błogosławieniu wychodzącej z domu na zawsze siostry. Rabin interpretuje jego słowa w następujący sposób: jeśli zostaniesz matką tysięcy dziesiątek tysięcy (miriada – 10 tysięcy – to po hebrajsku też jedno słowo: rewawa), czyli żoną milionera, nie zapominaj o swoich krewnych. Zawsze pamiętaj, że jesteś córką Aramejczyka Betuela – po hebrajsku Riwka bat Betuel haArami, co daje akronim ReWaWA (jedna litera hebrajska reprezentuje fonemy „b” i „w”).

Życzenia dla Rebeki przywodzą na myśl błogosławieństwo, które wcześniej otrzymał Abraham po nieomal ofiarowaniu Izaaka: „pobłogosławię cię, i rozmnożę potomstwo twoje, jako gwiazdy nieba, i jako piasek, co na brzegu morza; a zdobędzie ród twój bramy wrogów swoich” (Rdz 22, 17). Rebeka przypomina pierwszego Patriarchę: okazuje charakterystyczną dla Abrahama dobroć i gościnność w stosunku do sługi przyszłego teścia, nie waha się też wyruszyć, podobnie jak on, w podróż z jej perspektywy w nieznane. Zdecydowanie to nie straumatyzowany Izaak, lecz jego żona kontynuuje dzieło Abrahama i trzyma w rękach stery rodziny. Ale w patriarchacie nie wolno wszak głośno powiedzieć, że praojcami byli Abraham, Rebeka i Jakub…

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Życzenia dla Rebeki