Dla Rosji i dla kasy

Była to jedna z największych kradzieży danych w historii: w 2014 r. hakerzy działający na zlecenie rosyjskiej FSB uzyskali dostęp do 500 mln kont prowadzonych przez Yahoo
Czyta się kilka minut

– jednego z największych koncernów informatycznych świata – i danych ich użytkowników (nazwisk, treści prywatnych, haseł itd.). W minionym tygodniu sprawa wróciła: Departament Sprawiedliwości USA wniósł oskarżenie przeciw dwóm oficerom FSB i dwóm hakerom-kryminalistom. Na konferencji prasowej w Waszyngtonie poinformowali o tym przedstawiciele Departamentu, FBI i prokuratury stanu Kalifornia (gdzie Yahoo ma siedzibę). To drugi taki przypadek w Stanach. Wcześniej, w 2014 r., władze USA oskarżyły pięciu żołnierzy chińskich o prowadzenie szpiegostwa przemysłowego metodami hakerskimi.

Według prokuratury cyberatakiem kierowali oficerowie FSB, Dymitr Dokuczajew i Igor Suszczyn, działający na rozkaz przełożonych, a do tego zadania zwerbowali kryminalistów. Wobec trzech podejrzanych oskarżenie jest zaoczne: oficerowie FSB i 29-letni haker Aleksiej Bjelan (znany FBI: był już na jej liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych hakerów świata) przebywają w Rosji. Czwarty, haker Karim Baratow, obywatel Kazachstanu i Kanady, został aresztowany w Kanadzie w minionym tygodniu i czeka na decyzję o ekstradycji do USA.

Pierwotnie celem ataku na Yahoo miało być klasyczne szpiegostwo: FSB chciało uzyskać dostęp do kont amerykańskich urzędników i wojskowych, a także rosyjskich urzędników korzystających z usług koncernu. Potem obszar zainteresowania rozszerzył się np. na pracowników sektora finansowego, a ludzie z FSB mieli – głosi akt oskarżenia – zachęcać „podwykonawców” do analizowania przejętych kont także pod kątem wykorzystania „komercyjnego” (jak dane kart kredytowych).

Korespondent szwajcarskiego dziennika „NZZ” ocenia, że choć oskarżenie trzech Rosjan może mieć tylko charakter symboliczny, to jednak podobna taktyka wejścia na drogę sądową, zastosowana w 2014 r. wobec Chińczyków, miała doprowadzić do tego, że Pekin zmniejszył aktywność na froncie sieciowego szpiegostwa przemysłowego.

Oskarżenie wobec oficerów FSB pojawia się w chwili, gdy w USA trwa dyskusja, na ile tajne służby Rosji mogły wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich. Choć między tymi wydarzeniami nie ma związku, proces Baratowa i jego zeznania mogą rzucić nowe światło na praktyki stosowane przez Rosjan. ©℗


Na podst. NZZ, REUTERS, AFP

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2017