Czas leci i często nachodzi mnie chęć, aby znowu odwiedzić Matkę Boską z Jasnej Góry. Przeprosić, podziękować, poprosić o to i o tamto. Ale nie mam odwagi” – pisze w liście do redakcji pani Zofia. Wierząca, w dawnych latach często jeżdżąca do Częstochowy, teraz boi się usłyszeć tam głosy „politykujących biskupów”. Więc nie jedzie.
Wiara i wierzący jako zakładnicy politycznych i kościelnych uzurpatorów: o tym samym, ale w wersji made in USA, opowiada Marcie Zdzieborskiej dziennikarka Katherine Stewart. „Oni nie chcą już tylko uczestniczyć w dyskusji na temat amerykańskiej demokracji. Chcą ją zniszczyć” – mówi autorka książek o chrześcijańskich nacjonalistach.
Wiara, religijność jako źródło lęku. Mariusz Szczygieł opowiada w niezwykłej rozmowie z Anną Goc, że nawet będąc już ateistą bał się Boga. „Mój pierwszy partner nie mógł uwierzyć, gdy klękałem przy łóżku i się modliłem. Wydawało mi się, że jeśli się nie pomodlę, to mnie albo moich bliskich spotka jakaś okropna kara” – mówi znany reporter, opowiadając też o swoich ponurych relacjach z kościelną instytucją.
Ale na tych samych stronach, także w tych samych co przywołane wyżej tekstach, dostaną też Państwo zupełnie inną opowieść o wierze – dla wierzących i niewierzących.
Na przykład o wspomnianej czytelniczce, dla której Jasna Góra to miejsce święte („W 2000 r. szłam w pieszej pielgrzymce sierpniowej nauczycieli, aby podziękować Bogu »za zwrócone życie« mego syna”), dlatego teraz mówi politykującym tam biskupom: dość.
O św. Faustynie, której niejednoznaczny, ale przez to ciekawy portret kreśli Zuzanna Radzik („Na większą emancypację nie starczało energii i pomysłu. Ale z prostej chłopskiej córki, służącej, kucharki i niani, a potem pracującej fizycznie zakonnicy gorszego chóru wyłania nam się jedna z najbardziej wpływowych katoliczek XX wieku”).
O reporterze-ateiście, który – jak zauważa Anna Goc – najpierw pytał Czechów, jak się żyje bez Boga, a teraz zainteresował się, jak Polakom żyje się z Bogiem. No i o ludziach, którzy „urządzają się w swojej wierze. Nie ulegają wzorcom. Modlą się, jak chcą”.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















