Reklama

Czy to możliwe?

Czy to możliwe?

13.09.2011
Czyta się kilka minut
Na pocztę chodzę rzadko: wysyłam niewiele poleconych, żona płaci rachunki przez internet.
T

Tego dnia jednak stałem w osiedlowym urzędzie pocztowym w długiej kolejce, żeby odebrać jakąś paczkę. Przede mną - młoda mama z dwulatkiem w wózeczku. Dwulatek był dość grzeczny, ale oczekiwanie się przedłużało, zrobiło mu się gorąco i zaczął się coraz głośniej domagać wyjścia na zewnątrz. Mama, też zdenerwowana, z początku próbowała go zabawiać, potem przekonywać, wreszcie - przekupić. W końcu zrezygnowana zamilkła, a dziecko darło się coraz głośniej.

Wtedy na krześle naprzeciwko chłopca usiadła starsza pani. Bardzo starsza, z grzywką zupełnie białych włosów nad czołem i siateczką zmarszczek wokół oczu, które przypominały jak dwa wilgotne kamyki. Prawdę mówiąc, wyglądała trochę jak Irena Sendlerowa - i w podobny sposób się uśmiechnęła. I stał się cud: dwulatek najpierw przestał płakać, a potem sam również się uśmiechnął. Młoda mama spojrzała na starszą panią...

3635

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]