Dymisja Agnieszki Kwiatkowskiej-Gurdak właściwie nie powinna dziwić. Szefowa CBA zeznając przed komisją śledczą, bardzo szeroko zinterpretowała prawo do zasłaniania się tajemnicą państwową, a dodatkowo zeznawała w obcesowy sposób, ujawniając tym samym swój stosunek do komisji. Premier nie bardzo miał więc wybór, mógł albo odciąć się od niesfornej pani oficer, albo zdezawuować komisję, która jest wszak filarem rozliczeń PiS.
Sprawa ma jednak również inny aspekt. Wiele wskazuje na to, że zachowanie szefowej CBA to wyraz protestu przeciwko pomysłowi rozwiązania biura w dotychczasowej formie i stworzenia nowej, znacznie słabszej służby, już w strukturach policji.
Niepewna przyszłość CBA
Zamiarom likwidacyjnym trudno się dziwić. CBA ma wyjątkowo silnie obciążoną hipotekę, dała się poznać jako partyjna policja polityczna PiS. Czy powinna zostać zamknięta, trudno się wypowiadać bez fachowej wiedzy. Faktem jest jednak, że służby mają tendencję do ulegania zachowaniom dworskim, sprzyjającym aktualnie rządzącym. Dlatego ci nieliczni, którzy się z tego sposobu zachowania wyłamują, mogą być cenni jako źródło sygnałów ostrzegawczych.
Podobnie myślał Donald Tusk, gdy w 2007 r. po raz pierwszy został premierem. Zostawił wtedy na czele CBA Mariusza Kamińskiego, choć ten ostatni okazał się potem przede wszystkim politykiem opozycji. Można więc zrozumieć, że premier nie chce drugi raz popełniać tego samego błędu i woli zlikwidować służbę przesiąkniętą PiS-owską kadrą.
CBA bywa niepoprawne politycznie
Lecz na korzyść obecnego kierownictwa CBA może świadczyć to, że ludzie ci pomogli ujawnić przypadki nadużycia Pegasusa, i to jeszcze w czasach PiS. Akurat ten fakt może być rękojmią ich odporności na polityczne naciski, co w przypadku służby mającej badać przypadki korupcji w elicie władzy jest pożądaną cechą.
Może więc w mało wyrafinowanym zachowaniu byłej już szefowej CBA jest jednak jakiś aspekt pozytywny, a obecny rząd powinien rozważyć, czy likwidacja tej służby nie jest w dłuższej perspektywie niekorzystna dla państwa.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















