Reklama

Czy Chiny handlują narządami

Czy Chiny handlują narządami

30.09.2019
Czyta się kilka minut
O

O zabijanie i sprzedaż organów członków sekty Falun Gong i muzułmańskiej mniejszości Ujgurów oskarżył Pekin przed Komisją Praw Człowieka ONZ w Genewie Hamid Sabi, prawnik China Tribunal – pozarządowej organizacji, która przeprowadziła dochodzenie w tej sprawie. Jej przewodniczącym jest Geoffrey Nice, b. prokurator w haskim procesie Slobodana Miloševicia; wezwał on ONZ do wyjaśnienia tych zarzutów. Ofiarami trwającego od dwóch dekad procederu miało paść kilkaset tysięcy ludzi. Według China Tribunal z ciał więźniów (w tym Ujgurów przetrzymywanych w niesławnych „obozach reedukacyjnych”) pobiera się m.in. nerki, wątroby, serca i rogówki.

Pekin zaprzecza i tłumaczy, że zgodnie z prawem pobranie narządów do przeszczepu musi poprzedzić zgoda bliskich, a sprzedaż organów jest nielegalna. Jednak oskarżenia o podobne praktyki pojawiają się regularnie, a Chiny dopiero cztery lata temu zaprzestały przymusowego pobierania organów od skazanych na śmierć. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]