Czas na tryumfy

Korupcja w służbie zdrowia istnieje i trzeba z nią walczyć. Sprawiedliwość ma dosięgnąć winnych bezbłędnie i szybko. Ale ta sprawiedliwość rządzi się od dawna prawami, których ignorowanie byłoby lekiem gorszym od choroby: właściwe struktury władzy postępujące według właściwych zasad, reguły dowodów winy, adekwatność sankcji do wykroczeń. A tymczasem?
Czyta się kilka minut

Zatrzymanie w szpitalu MSWiA słynnego kardiochirurga, specjalisty od przeszczepów serca, złamało wszystkie powyższe zasady. Był spektakl, maksymalnie upokarzający, i lawina oskarżeń na konferencji prasowej, którą nie wiedzieć po co prowadził minister sprawiedliwości występujący jak prokurator. Padły najcięższe oskarżenia bez dowodów (nawet o zabójstwo), a potem okazało się, że akta "objęte są klauzurą tajności", zaś obywatele zaproszeni zostali do następnych doniesień (czyli dopiero gromadzenie dowodów), w czym wzięła publiczny udział nawet pani wicepremier. Media niestety podchwyciły styl i język, zaroiło się od najgorszych epitetów i w ten sposób wyrok skazujący został wydany jeszcze zanim rozpoczął się proces, do którego zresztą daleko.

Kropkę nad i postawił sam minister sprawiedliwości, stwierdzając, że dla tego samego spektaklu "warto było powołać CBA". Ta instytucja, powołana tak uroczyście, kosztuje nas rocznie ponad 100 mln zł. Naprawdę chodzi o to, by taki sztab specjalistów ścigał pacjentów płacących za przyspieszenie operacji? CBA miała ścigać przestępstwa na najwyższych szczeblach władzy. A na tryumfy czas przyjdzie po wygranych procesach i prawomocnych wyrokach. Tych minister Ziobro na swoim koncie nie ma jeszcze zbyt wiele. Nie zastąpią ich konferencje prasowe, wprowadzające niebezpieczną manierę ciskanych oskarżeń niepopartych dowodami.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2007