Cmentarze z plastiku

Dzień Wszystkich Świętych to nie tylko czas, kiedy przychodzą do nas dusze zmarłych. To również czas wielkich, coraz większych zakupów.
Czyta się kilka minut

Upamiętniamy zmarłych każdy na swój sposób, w dobrej wierze oczywiście: nagrobki nikną pod zwałami sztucznych wieńców i zniczy w tysiącach odmian. W ten sposób manifestujemy pamięć o nich.

Przed dniem Wszystkich Świętych głos zabrał Zbigniew Kiernikowski, biskup diecezji siedleckiej. Hierarcha zasugerował delikatnie, że pieniądze, jakie przeznaczamy na upiększanie grobów, można w części spożytkować lepiej - pomagając najbiedniejszym czy chociażby kwestującym na renowację polskich nekropolii. Warto tę wypowiedź zapamiętać, wzywa bowiem do opamiętania i lokowania odruchów serca w działaniach innych niż plastikowe kwiecie.

Nie namawiam do tego, by ze zniczy rezygnować w ogóle - bez nich wieczory Wszystkich Świętych i Zaduszek nie miałyby w sobie tej niepokojącej i oczyszczającej atmosfery, w której myśl o śmierci staje się czymś oczywistym. Warto jednak zachować umiar w produkowaniu kilogramów plastiku. Że nie jest to trudne, pokazuje przykład z drugiego brzegu: jeszcze nie tak dawno nie do pomyślenia był w polskim kościele ślub, po którym para młoda nie tonęłaby w powodzi kwiatów. Dzisiaj normą jest przekazywanie pieniędzy, zaoszczędzonych na zakupie wiązanek, na cele dobroczynne.

Może przyjdzie taki czas, że podobnie wypięknieją nasze cmentarze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2010