Ciułanie cichoszy

Czyta się kilka minut

Proszę państwa, oto myśl. Myśl jest ­bardzo grzeczna dziś: obaj kandydaci robili szwindel, ale jeden z nich w dobrej wierze. W sensie, że cel uświęci środki. Znaczy, że inaczej się nie da, bo jest jak jest, elektorat wygląda, jak wygląda, ale nie ma co rozwijać tematu, żeby się człowiek nie otarł o klasizm.

A z klasizmem jak z rekinem, człowiek krwawi po otarciu z gruboskórnym. Nie ma co pisać, że obydwaj wybrańcy drugiej rundy urągali zdrowemu rozsądkowi, obiecując ludziskom Niderlandy, gwiazdkę z nieba oraz czterdziestą czwartą emeryturę na każde dziecko.

Wszyscy świetnie znają swoje role, my też, my – odpowiedzialny elektorat – mamy to wykute na blachę przez ostatnie... no właśnie: wiele, wiele lat. Jedyna różnica, że teraz wystąpiliśmy w przyłbicach, bo pandemia. Dla Ojczyzny ratowania rzucilim się przez morze, w którym podgrzewane są żaby – czyli my. Jeśli mętnie zabrzmiało: dobrze, bo jest mętnie, generalnie, bagiennie, ale – niestety – coraz bardziej swojsko.

Tyle osobistości się przedwcześnie, ale z sukcesem pochowało na czas kampanii: Prezes (choć nie całkiem), Inkwizytor Smoleński, Naczelny Poczmistrz, Überrespirator. Ani mru-mru, jedna wielka rezolutna cichosza – co im, panie dzieju, wyszło z badań przedwyborczych. Więc nie było czas jakiś wielce zasłużonych włodarzy, jak gdyby nigdy nic, ani widu, ani słychu. Pochowani niby na amen, ale tymczasowo, oczywiście. Zawczasu, zapobiegliwie pochowani. Nieostatecznie, bynajmniej. Zombie w zombie, oni wrócą! Wystrzelą jak korki od szampana. Kiedy? Uciuławszy promile swoją uprzednią nieobecnością.

Kto to wszystko będzie sprzątał? Jak to wszystko nasze na dwa rozpęknięte poskleja? Da się? Zobaczymy. Jak zwykł mawiać Nelson Mandela: „Z władzą jeszcze nikt nie wygrał”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2020