Reklama

Bywa smutno

Bywa smutno

26.01.2010
Czyta się kilka minut
Słucham nieraz telefonów do programów w radiu lub telewizji. Ostatnio coraz częściej odbiorcy proszą: "przestańcie serwować nam te awantury z komisji, te pyskówki poselskie. Tego już nie da się słuchać". A gospodarze programów są niewzruszeni. Nie ma takiego popisu agresywnej retoryki, który by - po obowiązkowej transmisji na żywo - nie został potem powtórzony wiele razy, ba, włączony do najbliższego serwisu informacyjnego. Jeśli właśnie w Sejmie przemawia minister kultury, dowiemy się o tym z przypadkowej migawki. Gościom w studio (jeśli nie są z pierwszej linii bijatyk partyjnych), dziennikarka potrafi przerwać każdą odpowiedź, ale transmisje na żywo z kilkunastogodzinnych obrad komisji do spraw afery hazardowej (dawno już zaprzestano dodawania przed nazwą afery należnego zwrotu "tzw.") stały się żelaznym obowiązkiem i reakcje odbiorców nie mają tu żadnego znaczenia. Chętnie zresztą wierzę, że oglądalność jest duża: śledzenie awantur i bijatyk słownych nie wymaga przecież niczego. I na nic nikomu jasny jak Boży dzień wniosek, że gdyby nie było transmisji na żywo, praca w komisji albo byłaby serio, albo skończyłaby się błyskawicznie.
A

A to nie jest tylko marnowanie czasu, którego dla spraw społecznych i publicznych nigdy nie ma w nadmiarze. To przecież antylekcja tego, co służbą publiczną zwykło się nazywać. Chyba że ktoś wierzy, iż nieustanny konflikt to jest to, czego nam teraz potrzeba najbardziej. Konflikt polityczny, już prawie wojna.

W "Rzeczpospolitej" dopiero co na trzeciej stronie artykuł pt. "Złoty cielec". Tytuł i mało sympatyczne zdjęcie Lecha Wałęsy mówią wszystko. O trzydziestolecie Solidarności będziemy ze sobą walczyć. O gospodarza uroczystości, o bohaterów i antybohaterów, o nagrody i zaszczyty, a także o niesławę. Aż chciałoby się zawołać: to może lepiej nie świętować? Bo dla kogo, jeśli to będą nie wszyscy, solidarnie?

I jeszcze jedna sprawa z tych smutnych. Nie zgadzam się z autorem komentarza w "Tygodniku" sprzed tygodnia, w którym stosunek nasz do PRL...

2912

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]