Chodzi o to, że były prezydent (?) miał się przejęzyczyć podczas składania przysięgi: zamiast słów „dobro ojczyzny”, wypowiedzieć „dobroć ojczyzny” (ewentualnie – wskazuje wnioskodawca Zbigniew Półtorak z S’80 – „dobrość ojczyzny”). Sprawę podchwyciły prawicowe portale, nieświadome pewnie skutków decyzji, której domaga się Półtorak: wykasowania podpisanych przez Komorowskiego ustaw, a może nawet jego powrotu do pozycji sprzed przysięgi, czyli na fotel marszałka Sejmu oraz p.o. prezydenta. Z tego miejsca Komorowski mógłby podjąć decyzję o terminie nowych wyborów. Z sobą jako kandydatem na przyszłą – co z tego, że niebyłą – głowę państwa. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















