Reklama

Brzemię

Brzemię

28.12.2019
Czyta się kilka minut
Siedemnaście kilometrów, dwadzieścia minut. Najpierw pod górę z Mareszką po prawej, która poleguje sobie niczym wieloryb pośród beskidzkich szczytów.
P

Potem kawałek przez las, a jak się wyjeżdża na otwarte, to jest Magurycz, też po prawej. Spod lasu w pogodne dni widać Tatry. Na skrzyżowaniu prosto, kawałek w dół i zaraz w prawo i znowu przez las do Gładyszowa, który leży sobie malowniczo między Wirchnem a Popowymi Wierchami. Dość długa wieś, lecz przyjemna. Rozległa taka, z wielkim oddechem krajobrazowym na zachodzie. No ale my skręcamy akurat na południe.

Długi na dwa kilometry i prosty jak strzelił podjazd wiedzie nas skrajem potężnej doliny z wielkimi widokami od zachodu właśnie. A potem hyc, siodełko i zjeżdżamy w Zdyni, która jak wszystkie tutaj wioski grzecznie skupiła się przy drodze i nie zasłania nadmiernie piękna ziemi. A potem znów długa prosta i trzeba się pilnować, żeby nie sprawdzać możliwości auta, bo jedzie się jak po stole, domów po lewej i prawej jak na lekarstwo, a dolina przyjemnie się wypłaszcza i robi...

4169

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

specjalnie w ten nadęty jak jarmarczny balon czas stadnej głupawki wokół kartki z kalendarza

Boli bo prawdziwe

że jeszcze można tych 17 kilometrów bezproblemowo pokonać. Jeszcze. Dzięki wyjątkowej jak na nasze czasy tolerancji premiera, prezesa, biskupów, przewodniczących, byłych i aktualnych milicjantów, partii OSOBNO, dzięki istnieniu nadal jeszcze prawa i sprawiedliwości. Cieszmy się, że jeszcze trwa, albowiem wszystko, co miało początek miewa też i koniec. Niedawno miałam sen, mam nadzieję, że nie proroczy: na granicy Wspaniałej i Niepokonanej Rzeczpospolitej stały konfesjonały, wokół nich czarno odziane bojówki katolickie, a pozwolenie na opuszczenie i powrót do Czcigodnej uwarunkowane było posiadaniem kartki ze spowiedzi (świętej).

biskup Skworc apeluje do PiS o obowiązkowe lekcje religii... oby Pani nie wykrakała

Miał brodę słowacki policjant? Zawsze się przyczjają na prostych za krzakami, a przynajmniej jeden ma brodę, jak Rumcajs zbój

Uświadomił mi Pan, że trzy lata spędzone na Słowacji były najpiękniejszymi latami mojego życia. Czasem ktoś pytał: "A skąd pan?". "Z Polski". "A jak tam u was?". "Kłócą się". "U nas też się kłócą". I tyle miałem tam polskości na co dzień. Żadnych wnikliwych pytań, raz czy dwa tylko o autostradę, bo bardzo złe mniemanie mają o naszych drogach, więc dociekali: "Naprawdę z południa da się dojechać a jedynką aż do Gdańska". "Tak, tak", zapewniałem nie całkiem zgodnie z prawdą. A poza tym nic, luz słowackiego dnia powszedniego wrócił teraz do mnie i zatęskniłem za nim. "Po robote dam si pivo, pozriem telku a pojdem spat". Spokój, w skrócie SVK.

Ale chrzest to jednak 966, a nie - jak w tekście - 996.

a na pewno?... pomijam rzecz jasna kwestię kompletnego n o n s e n s u określenia "chrzest Polski"...

To tak samo jak ze "złotem" dla Polski na olimpiadzie albo wojną np. z Niemcami. W końcu złoto zdobywa jeden sportowiec, a walkę toczy tylko mała grupka wojowników. Także gratuluję tego semantycznego odkrycia, już można zapisać w kronikach nową wielkopomną datację: Cieszyn, 2020. Z Panem Michnikiem, che…, che...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]