Brawurowe eseje Jamesa Baldwina: co znaczy być Amerykaninem

James Baldwin jest uważany za jednego z ważniejszych amerykańskich pisarzy XX w. Warto przeczytać „Nikt nie zna mojego imienia”, by poczuć intelektualny klimat Ameryki lat 50.
Czyta się kilka minut
James Baldwin, „Nikt nie zna mojego imienia. Dalsze zapiski syna tego kraju”, przeł. Mikołaj Denderski, Karakter // materiały prasowe
James Baldwin, „Nikt nie zna mojego imienia. Dalsze zapiski syna tego kraju”, przeł. Mikołaj Denderski, Karakter // materiały prasowe

Urodził się w roku 1924 na nowojorskim Harlemie. Mimo oczywistych przeciwności związanych z kolorem skóry oraz orientacją seksualną postanowił zostać pisarzem – „bez względu na to, co sądzą o tym Bóg, Szatan i stan Missisipi”. Całe szczęście! Dziś uważany jest za jednego z ważniejszych amerykańskich pisarzy XX w., a w jego książkach bezkompromisowość idzie zwykle w parze z ogromną wrażliwością. 

James Baldwin znany jest przede wszystkim ze znakomitych esejów i powieści, w których opisy codziennego życia w dzielnicach biedy płynnie przechodzą w próby odpowiedzi na odwieczne pytania o przyczyny ludzkiego zła i cierpienia. Cechowało go specyficzne, złożone podejście do „białej” kultury. 

W „Zapiskach syna tej ziemi” pisał, że tragedie Szekspira czy utwory Bacha to „nie jego dzieła” i „nie jego historia”. A jednak zawsze potrafił odnieść się do tych dzieł i historii w sposób ciekawszy i bardziej wnikliwy, niż wielu z tych, którzy poczytują je sobie za własne. Wydany niedawno zbiór „Nikt nie zna mojego imienia” przynosi kontynuację wątków podjętych w „Zapiskach...”. 

Tom zawiera eseje z lat 1955-1961, w których autor próbuje odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy być Amerykaninem; relacjonuje przebieg paryskiego Kongresu Czarnych Pisarzy i Artystów (1956), opowiada o miejscu, w którym się urodził, a także zjadliwie polemizuje z Williamem Faulknerem. Warto przeczytać ten zbiór choćby po to, by poczuć klimat intelektualny lat 50. i... porównać eseje Baldwina z równie ostrą, choć zdecydowanie mniej zaangażowaną politycznie diarystyką Witolda Gombrowicza

James Baldwin, NIKT NIE ZNA MOJEGO IMIENIA. DALSZE ZAPISKI SYNA TEGO KRAJU, przeł. Mikołaj Denderski, Karakter

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2025