Wierzę mocno w tę formę ewangelizacji, a zainteresowanie i pasterska wiarygodność duchownych na pewno wzrosłaby z pożytkiem dla wszystkich. Smuci mnie widok księży czmychających samochodami po obiedzie poza parafię. Mają prawo, nie są przecież niewolnikami swych miejsc i powołań, ale gdyby tak nie tylko modlić się o "rychłą beatyfikację Ojca Świętego", ale też usilniej starać się o realizację Jego Testamentu, choćby w dziele duszpasterstwa... Jak to wykładał w "Darze i tajemnicy" - "bycia blisko z wiernymi". Mam nadzieję, że moje gorzkie momentami słowa nie umniejszają znaczenia cennych inicjatyw wielu księży.
(dane osobowe do wiadomości redakcji)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














