Reklama

Ładowanie...

Biesłan - Warszawa. Dwie fotografie

19.09.2004
Czyta się kilka minut
Nędza i groza terroryzmu polegają na tym, że nagłość wydarzeń przerywa ciągłość świata zakładnika, obezwładnia porwanego, ograbia i obnaża (półnagie dzieci wybiegały z płonącej szkoły), nie pozwala nawet na podstawowy gest sprzeciwu.
1

1. Dwa obrazy nie mogą zejść nam z oczu, jakby swoim dramatyzmem całkowicie zagospodarowały pole naszego widzenia, odmawiając powiekom prawa do zakrycia ich błogosławioną ciemnością. Dwie fotografie, które wprowadzają nas w świat tragiczności ponad miarę i ponad rozumienie. Czyli w rzeczywistość prawdziwie tragiczną, bowiem ta zawsze wykracza poza nasze możliwości racjonalnego porządkowania świata. Dwa zdjęcia o mocy greckiej tragedii: jedno pochodzi sprzed 60 lat i opublikował je “Tygodnik Powszechny" w dniach sierpniowej rocznicy, drugie znalazło się na pierwszej stronie “Gazety Wyborczej" 4 września. W centrum obydwóch fotografii, w ich palącym punctum dwa bezwładne dziecięce ciała i mężczyzna, który niesie je na rękach. Tak mógłby wyglądać Talthybios w “Trojankach" Eurypidesa, przynoszący Hekabe ciało synka Andromachy Astyanaksa zabitego przez Greków,...

17628

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]