Reklama

Bez pary

15.04.2013
Czyta się kilka minut
W tej inscenizacji „Szalonej lokomotywy” kolejka jeździ w kółko, pianistki grają, aktorzy mówią, chodzą po scenie – tylko nie ma za grosz tytułowego szaleństwa.
W

Witkacy w didaskaliach „Szalonej lokomotywy” daje wskazówki na temat użycia kinematografu w inscenizacji. Twórcy spektaklu w bydgoskim Teatrze Polskim poszli tym tropem. Robert Rumas i Artur Sienicki zainstalowali na proscenium kolejkę elektryczną; ruchomy obraz z przymontowanej do lokomotywy kamerki rzucany jest na zamykający horyzont sceny ekran. Inna kamera, ustawiona z boku sceny, na drugi ekran rzuca obraz aktorów uchwyconych na tle przesuwającego się na pierwszym ekranie „pejzażu” – dając w ten sposób efekt, jakbyśmy z wnętrza pociągu patrzyli przez okno, kątem oka chwytając twarze siedzących w środku ludzi. Kolejka raz przyspiesza, raz zwalnia; jeszcze inne kamerki, zamontowane na torowisku, co jakiś czas pokazują poruszający się pociąg; generalnie – instalacja fajnie sprawdza się w kategoriach scenografii konceptualnej, takiej z lekkim przymrużeniem oka.
Drugi pomysł na...

4524

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]