Bez dyskryminacji

Dyskryminowanie obywatela przez prawo ze względu na orientację seksualną jest naganne. Inna sprawa, że samo pojęcie dyskryminacji należy precyzyjnie zdefiniować. Encyklopedyczne określenie jest takie: "długotrwałe działanie stosowane względem grup społecznych, osób, organizacji itp., polegające na odmiennym (gorszym) traktowaniu mimo znajdowania się w podobnej (takiej samej) sytuacji". Art. 32 ust. 2 Konstytucji RP stanowi: "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". Trybunał w Strasburgu orzekł fakt dyskryminacji p. Pawła Kozaka, któremu prezydent Szczecina oraz sądy dwóch instancji odmówiły prawa do przejęcia prawa wynajmu zajmowanego wspólnie ze zmarłym partnerem homoseksualnym komunalnego mieszkania. Środowiska gejowskie uznały, że strasburski wyrok daje asumpt do walki o zmianę dyskryminującego homoseksualistów prawa.
Czyta się kilka minut

Jak słusznie zauważa w "Rzeczpospolitej" Tomasz Pietryga, w polskim prawie o dyskryminacji związków homoseksualnych nie może być mowy. Kodeks cywilny w art. 691 § 1 wylicza osoby, które "W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu lokalu wstępują". W ich liczbie znajduje się "osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą".

W § 2 tego samego artykułu dodano, że osoby te "wstępują w stosunek najmu lokalu mieszkalnego, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą w tym lokalu do chwili jego śmierci". Nie wiem, na jakiej podstawie p. Pawłowi Kozakowi "prawa do wstąpienia w stosunek najmu" nie przyznano. W każdym razie nie był dyskryminowany na podstawie polskiego Kodeksu Prawa Cywilnego. Zacytowany artykuł KPC żadnych treści dyskryminacyjnych nie zawiera, co bardzo mnie cieszy. Nawet przyjmując moralnie negatywną ocenę związków homoseksualnych, trudno udawać, że takich związków nie ma, i dobrze, że prawo bierze to pod uwagę. Ale też nie ma powodu, by wyrok strasburskiego trybunału uznać za tryumf "nowej moralności" albo klęskę instytucji heteroseksualnego małżeństwa. W sytuacji tego ostatniego nic się przez ten wyrok nie zmieniło. Nie sądzę też, by jego przyszłość zależała od uznania (bądź nieuznania) związków homoseksualnych, a tym mniej od prawnych ustaleń w sprawach mieszkaniowych.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 11/2010