Reklama

„Będzie więcej agresji”

„Będzie więcej agresji”

08.07.2021
Czyta się kilka minut
„W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi” – mówił Jarosław Kaczyński. Nic więc dziwnego, że przekaz TVP o Tusku przekracza wszelkie granice.
Główne wydanie Wiadomości TVP z 5 lipca 2021 r. / Screen ze strony wiadomosci.tvp.pl
P

Podkolorowana na czerwono twarz i zbliżenia: na napinającą się żyłkę na skroni, zaciśniętą pięść, dłoń ocierającą pot z czoła. A do tego poszatkowane fragmenty wypowiedzi, sugerujące unikanie pytań. To nowy przerywnik TVP Info, zmontowany z nagrania konferencji prasowej, na której Donald Tusk starł się z pracownikiem stacji.

Für Deutschland

Od pięciu lat prawie codziennie oglądam programy propagandowe w telewizji Jacka Kurskiego (fraza „programy informacyjne w telewizji publicznej” byłaby myląca). Śledziłam kolejne nagonki na polityków opozycji – Pawła Adamowicza, Aleksandrę Dulkiewicz, Tomasza Grodzkiego, Rafała Trzaskowskiego. Wydawało mi się, że widziałam już wszystko. A jednak ilość nienawistnych i kłamliwych materiałów, jakie TVP Info i „Wiadomości” produkują w ostatnich dniach na temat Donalda Tuska, przerosła moje wyobrażenie o możliwościach ekipy Kurskiego.

Oczywiście Tusk w roli najczarniejszego z charakterów to w TVP żadna nowość – od lat przypomina się widzom, jakim pasmem nieszczęść dla Polski były jego rządy. Nowością jest zagęszczenie tych komunikatów. A gęstnieć przekaz zaczął, gdy tylko pojawiły się pogłoski o powrocie byłego premiera do polskiej polityki. Od końca maja „Wiadomości” częściej zaczęły pokazywać jednosekundową przebitkę z Tuskiem mówiącym „für Deutschland” na tle najbardziej charakterystycznego fragmentu gdańskiego nabrzeża. Bez informacji, że to wystąpienie szefa Europejskiej Partii Ludowej na kongresie najważniejszej części tego ugrupowania – niemieckiej CDU. Sugestia jest jasna: Tusk wraca do Polski dla Niemiec, a może nawet uważa, że dla Niemiec powinien być Gdańsk. Nie bez znaczenia jest też skojarzenie z brzmieniem wyrytego w zbiorowej świadomości okupacyjnego hasła „Nur für Deutsche”. Od 16 stycznia ta przebitka pojawiła się w głównym wydaniu „Wiadomości” kilkadziesiąt razy – czasem po kilka na odcinek, bez żadnego związku z przewodnim tematem materiału. To, co za pierwszym razem było przekazem podprogowym, stało się lejtmotywem.

Tusk to Niemcy, Niemcy to III Rzesza – ten ciąg myślowy Jacek Kurski wprowadził do narracji PiS już w kampanii prezydenckiej 2005 r., gdy powiedział w wywiadzie: „poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Donalda Tuska na ochotnika zgłosił się do Wehrmachtu”. W ostatnich latach Kurski zastąpił dziadka z Wehrmachtu Angelą Merkel, która ma Tuskiem sterować.

3 lipca, gdy Tusk wreszcie wrócił i przemówił na konwencji PO, stał się w TVP Info i „Wiadomościach” centralną postacią. Od niego dzień się zaczyna i na nim się kończy. Zajmujący się analizą częstotliwości treści w „Wiadomościach” użytkownik Twittera FlasH podał, że w wydaniu z 3 lipca nazwisko Tusk padło 39 razy, 4 lipca – 35 razy, a 5 lipca – 41 razy. Z kolei inny użytkownik, AnkleJoke policzył, że 7 lipca słowo „Tusk” pojawiło się na głównej stronie portalu TVP Info 32 razy. Dzisiaj rano było to 27 razy. Dla porównania – w tej samej minucie na stronie portalu TVN 24 liczba wystąpień słowa „Tusk” wynosi 0.

Oppositionsführer

„W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi, tylko przyjmuje jako prawdziwe” – mówił w 2016 r. w wywiadzie dla „Do Rzeczy” Jarosław Kaczyński. To przekonanie zaszczepił w nim Jacek Kurski. Nic więc dziwnego, że aprobowany przez Kaczyńskiego przekaz Kurskiego o Tusku przekracza kolejne granice absurdu i sprzeczności.

Według „Wiadomości” i TVP Info prawdziwe powody powrotu Tuska do polskiej polityki są dwa: chęć uratowania podejrzanego o korupcję Sławomira Nowaka (paski: „Tusk przybywa na odsiecz Nowakowi?”, „Złoty chłopiec Tuska i wielka korupcja”) i realizacja misji wyznaczonej przez Angelę Merkel (pasek: „Powrót Tuska ucieszył Niemców”). W nieskończoność pokazywane są te same archiwalne ujęcia Tuska z Nowakiem i z Merkel, powtarzana jest fraza „zorganizowana grupa przestępcza” i „wytyczne z Berlina”.

W „Wiadomościach” z 7 lipca Marcin Tulicki przedstawił Tuska słowami „wskazany przez niemieckie media na przywódcę opozycji w Polsce”, następnie – już drugi raz w tym wydaniu – głos z offu odczytał nagłówek z „Deutsche Welle”: „Donald Tusk jetzt polnischer Oppositionsführer”, następnie zaś pokazano fragment wspomnianego nagrania Tuska dla CDU, w którym mówi: „Danke für Alles”. A to ledwie 14 sekund z dziesiątek godzin poświęconych byłemu premierowi. Jak Tusk ma wyciągnąć Nowaka z rąk prokuratury Zbigniewa Ziobry? Czego dokładnie chce Angela Merkel? Czy Tusk jest demiurgiem, czy marionetką? Nieważne, przecież „społeczeństwo nie analizuje”. Doskonale pokazują to sondy TVP, rzecz jasna spreparowane pod tezę poprzez tendencyjne pytania i wybór słusznych odpowiedzi. W „Wiadomościach” z 6 lipca Maksymilian Maszenda pokazał „zdecydowaną większość [Polaków], wciąż pamiętającą czasy, gdy [Tusk] był premierem”. Przytaczam w całości. Kobieta nr 1: „Wiek emerytalny, kobiety 67, od razu nam doładował 7 lat, proszę pani, to jest karygodne, karygodne. Więc niech on sobie lepiej jedzie do Niemiec, i tam już na emeryturze będzie, niech se tam siedzi”. Kobieta nr 2: „Wyprzedał całą Polskę. Prawda jest taka. Zniszczył wszystko. Dzisiaj się odbudowywujemy, no to nie potrzeba już takich ludzi, żeby znowu zniszczyli”. Kobieta nr 3: „Młodzi ludzie wyjeżdżali za granicę, przecież to dzięki panu Tuskowi”. Kobieta nr 4: „Ja tego pana źle oceniam, to jest szkodnik Polski”. Kobieta nr 5: „W ogóle wstydziłby się wracać do Polski”. Sondę zamykał sam Tusk, mówiący oczywiście „für Deutschland”. W innym materiale inna kobieta twierdziła, że Tusk przyjechał do Polski na zlecenie Angeli Merkel, aby odebrać Polsce Szczecin.

Nawet mając krytyczny stosunek do rządów Tuska, nie można nie zauważyć spustoszenia, jakie w umysłach części Polaków wyrządził Jacek Kurski. Cytowane osoby – zakładając, że nie są opłacone lub prywatnie powiązane z PiS (jak uczestnicy programów TVP „Studio Polska” czy „Motel Polska”) – mówią przecież frazami wprost z „Wiadomości”. W ten sposób buduje się propagandowe perpetuum mobile: telewizja kłamie, a widzowie powtarzają jej kłamstwa w telewizji. I powstaje wrażenie, że to nie tylko propaganda, a powszechny osąd.

Przyjaciel Putina

Jeśli chwilowo brakuje wystąpień Tuska, które można by przeinaczać, w TVP przypominane są „wszystkie afery Tuska”, oczywiście w formie haseł i insynuacji, bez twardych dowodów. Szczególne miejsce zajmuje tu Amber Gold – pracownicy TVP sugerują, że były premier zlecił zbudowanie tej piramidy. Winy Tuska sięgają nawet poza granice Polski – na antenie przypisuje mu się odpowiedzialność za NordStream II i brexit.

Przerzuca się też na niego wizerunkowe problemy PiS. Stosowana jest ulubiona przez Kurskiego strategia odwracania kota ogonem i zamiany znaków. A więc gdy w innych mediach mówi się o komicznej „uchwale sanacyjnej” PiS i milionach złotych, jakie rodziny polityków Zjednoczonej Prawicy wyprowadzają ze spółek skarbu państwa, w TVP powtarzany jest nagłówek: „Nepotyzm i kolesiostwo polityków opozycji” i wraca temat syna Tuska zatrudnionego w gdańskim ZTM. Gdy w innych mediach oburzenie wywołuje sojusz PiS z otwarcie proputinowskimi partiami antyeuropejskiej skrajnej prawicy, „Wiadomości” emitują materiał pt. „Tusk w klubie przyjaciół Putina”. Jak pokrętna jest ta logika, widać już w zapowiedzi: „Jako francuski premier aktywnie wspierał rosyjskie interesy w Europie, teraz powołany do rady dyrektorów jednego z rosyjskich koncernów naftowych. François Fillon to zresztą niejedyny zachodni polityk, który po zakończeniu działalności publicznej zasiada w rosyjskich spółkach. O zbliżenie z Rosją zabiegał także Donald Tusk, bliski sojusznik niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, która naciska na otwarcie Unii Europejskiej na współpracę z reżimem Putina”.

A gdy w innych mediach pisze się o agresji i manipulacjach TVP w stosunku do Tuska, TVP wyświetla paski: „Kampania kłamstwa Donalda Tuska”, „Powrót Tuska – będzie więcej agresji?” i „Powrót Tuska – powrót agresji w polityce”. Kuriozalny był moment ze środy 7 lipca, kiedy pracownik TVP Info zapytał socjologa Arkadiusza Jabłońskiego: „Na co liczy polityk generujący w przestrzeni publicznej liczne półprawdy, nieprawdy, kłamstwa, przeinaczenia, które zresztą bardzo łatwo i szybko można zweryfikować?”. Zanim ekspert zdążył odpowiedzieć, na ekranie pojawił się wielki napis: „Donald Tusk liczy na krótką pamięć wyborców”.

Jak niegdyś Łukasz Sitek za Pawłem Adamowiczem, tak dziś za Tuskiem biega z mikrofonem Miłosz Kłeczek, postać wyjątkowa nawet na frapującym tle innych pracowników TVP Info. Parę lat temu zasłynął wywiadem-monologiem: tak długo zadawał pewnemu politykowi serię pytań z tezą, że nie starczyło czasu na odpowiedź. 6 lipca, gdy Tusk powiedział do niego: „Nie odpowiadam za proces wychowawczy, jakiemu pan podlegał, ale domagam się...”, Kłeczek odparł: „Bardzo słabe uwagi na niskim poziomie, myślałem, że pan wyższy poziom reprezentuje”.


CZYTAJ TAKŻE
DOKĄD PONIÓSŁ BIAŁY KOŃ. KOMENTARZ PAWŁA BRAVO: Po uroczystym powrocie Donalda Tuska nie wiadomo, co merytorycznie z tego wyniknie. Na razie jesteśmy traktowani jak dzieci. >>>


Ponieważ Tusk nazywa przekaz TVP dosadnie – na przykład „zwyrodnieniem” i „dnem” – na paskach pojawia się kolejna manipulacja: „Tusk planuje czystkę wśród dziennikarzy”. Twórczo wykorzystywana jest też odpowiedź na pytanie, czy były premier nie boi się, że „codzienne szczucie na niego w TVP źle się skończy”. „Tak, jestem o tym przekonany, że się źle skończy. Ja i moja rodzina mamy tego przykłady każdego dnia” – odpowiedział Tusk i zwrócił się do osoby trzymającej mikrofon z logo TVP: „Gratuluję pani inwencji, muszę pani powiedzieć, że pani również będzie moralnie odpowiedzialna za to, co się musi zdarzyć po tym, co robicie w przestrzeni publicznej. To się na pewno zdarzy, już raz żeście na to ciężko zapracowali i dojdzie do strasznych rzeczy przez to, co robicie w Polsce”.

8 lipca skomentował to Michał Rachoń, prowadzący w TVP Info parapublicystyczny show „Jedziemy!”: „Co to znaczy? Czy Tusk ma jakąś wiedzę, czy wie, co się wydarzy? Że jakiś szaleniec zrobi to, co się wydarzyło wcześniej? O co tu chodzi? To po prostu mrokiem bije z tej wypowiedzi, i nie dlatego, że jest to skierowane do dziennikarza”. Jeden z gości, muzyk Jędrzej Kodymowski, wtórował: „Tu się nasuwa jedna taka odpowiedź: Nie strasz, nie strasz, bo... bo się jakoś to źle skończy. To jest w ogóle taka sytuacja, która już zakrawa o tak zwane groźby karalne”.

Strach pomyśleć, „o co zakrawa” to, co w ostatnich dniach robi TVP. Biorąc pod uwagę mrok, jaki bije z jej anten, można mieć uzasadnione – i najgorsze – obawy.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kalina Błażejowska
Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa, autorka nominowanej do Nagrody Literackiej Gryfia biografii Haliny Poświatowskiej „Uparte serce” (Znak 2014). Laureatka Grand Prix Nagrody...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A jaki obraz kreuje druga strona? Czy mam wymienić te media z nazwy? I co obraz jest obiektywny, rzetelny, bezstronny? Koń by się uśmiał...

Może któryś z fanów TVP pokusi się o równie rzetelną, jak w powyższym artykule, analizę Polsat Wiadomości lub Fakty TVN? Każda telewizja ma coś na sumieniu, jeśli chodzi o przekazywane treści. Natomiast poziom propagandy, nienawiści, nierzetelności TVP jest po prostu nieprzyzwoity. Wiedzę o Polsce i świecie warto zdobywać z różnych źródeł.

Po drugiej stronie, Olsztynski, padają nie tylko emocjonalne oceny moralne, ale przede wszystkim konkretne zarzuty prawne wraz z racjonalnym uzasadnieniem wobec konkretnych członków waszej przestępczej szajki. Z waszej strony padają głównie podłe łgarstwa i wymysły wyciągnięte głęboko z sempiterny, które nadają się tylko do podżegania tępego motłochu, a nie do sądu. I to jest ta różnica. Faktycznie, koń by się uśmiał... z waszych żałosnych prób zrównywania poziomu mafii i anty-mafii.

""""" W Polsce za pomocą telewizji można wykreować obraz, jaki się chce, bo społeczeństwo nie analizuje tego, co tam widzi” – mówił Jarosław Kaczyński """""" To nie Kaczyński odkrył analfabetyzm XXI wieku, tzw. wtórny i funkcjonalny, zajmują się tym badacze na świecie i u nas. Według nich np. trzy czwarte Polaków w tym co szósty magister nie rozumie tego co czyta (podobnie jest zapewne w wielu innych krajach). Wymownym przykładem może być odbiór określenia "gorszy sort ". Choć skierowane przez Kaczyńskiego 11.12.2015 r. do (może kilkudziesięcioosobowej) grupki polskich polityków i dziennikarzy, skarżących się zagranicy na władzę PiS, to zostało odczytane przez "młodych,wykształconych z wielkich miast" jako skierowane akurat do nich. W ub.r. naukowiec z właściwych kręgów obwieścił " Polacy nie są obywatelami wysokiej jakości" - jednak tym razem, wrażliwsi, rozumniejsi Polacy odebrali, że to wcale nie do nich a anytpisowskie media nie próbowały ich "godnościowo" nastawić. """""" Podkolorowana na czerwono twarz i zbliżenia: na napinającą się żyłkę na skroni, zaciśniętą pięść, dłoń ocierającą pot z czoła. A do tego poszatkowane fragmenty wypowiedzi, sugerujące unikanie pytań """""""" Jeszcze gorzej przedstawiani byli w mediach już od 2006 roku Kaczyńscy i PiS oraz ich wyborcy czy sympatycy. Mówi o tym m.in. dwutomowa książka "Przemysł pogardy" Sławomira Kmiecika ( dostępna pewno w większych bibliotekach i może w internetowych księgarniach) , przedstawiąjąca w kronikarskim porządku przejawy nienawiści, także ze strony zagranicznych środków wyrazu do roku 2013. ''''''' Nagonki, nienawistne materiały "''' - występują po obu stronach politycznego i światopoglądowego frontu. Ale dopiero od 2016 roku po przejęciu przez PiS tzw. mediów publicznych nastąpiła pod tym względem, sytuacja zbliżona do równowagi. Przez wiele bowiem lat dominacja propagandowa środowisk związanych z PO i z totalną opozycją była miażdżąca. """""" Oczywiście Tusk w roli najczarniejszego z charakterów to w TVP żadna nowość – od lat przypomina się widzom, jakim pasmem nieszczęść dla Polski były jego rządy """"" Czy lepiej przedstawiany jest od 2005 r. Jarosław Kaczyński ? Pamiętajmy, że siły postępu wspierane są, nie tylko przez najpotężniejsze ośrodki medialne krajowe i zagraniczne, lecz także przez zaciekle uzdolnionych reprezentantów środowisk kultury . """" Kurski powiedział : poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Donalda Tuska na ochotnika zgłosił się do Wehrmachtu "'""" Warto dopowiedzieć (przypomnieć ), że Tusk najpierw zaprzeczał, iż dziadek miał związki z Wehrmachtem a po potwierdzeniu tej informacji zapewnił, że nic o tym fakcie nie wiedział. Kto bardziej kłamał i kręcił ? """""" 3 lipca, gdy Tusk wreszcie wrócił i przemówił na konwencji PO, stał się w TVP Info i „Wiadomościach” centralną postacią. Od niego dzień się zaczyna i na nim się kończy """""" A powinno być odwrotnie ? Należało przemilczeć ? Na skrzętne wyliczanki użytkowników Twittera można odpowiedzieć - innymi chyba istotniejszymi. W marcu 2015 przed wyborami prezydenckimi TVP poświęciła A. Dudzie blisko 10 razy mniej czasu, niż Bronisławowi Komorowskiemu. Poczęstowała za to Dudę i opinię publiczną kłamstwem o jego córce.

Na polityczną scenę powrócił z furią nieznoszącą żadnej wątpliwości co do " ewidentnego, bezwstydnego , permanentnego zła, dziejącego się każdego dnia w każdej właściwie sprawie " - przyszły jego pogromca i moralny oraz polityczny odnowiciel Polski, postrzegany tak przez obywateli oczekujących od niego "zrobienia porządku, bo z nimi (pisowcami p.m.) nie da się wytrzymać " . Jaki jednak porządek zrobić może w kraju wspólnie z ośmiogwiazdkowymi demokratami i krewkimi demokratkami spod sztandaru " Wypier....." - człowiek, który przedtem razem z partią i popierającymi ją ośrodkami w dużej mierze ufundował Polsce obecne do dziś nienawistne podziały oraz zdewastował publiczną debatę, sprowadzając ją do poziomu ulicy? Pod którego uśmieszkiem i pozą bezradnosci - nazywano prezydenta Lecha Kaczyńskiego kurduplem , durniem, trupem na wrotkach, oskarżano o alkoholizm, a po informacji o ostrzelaniu jego samochodu w Gruzji dziwiono się, jak można było nie trafić z 30 metrów. ---- Pracowici ulubieńcy fajnych Polaków, nie tylko doprowadzli do "zniszczenia godnościowych podstaw prezydentury Kaczyńskiego" jak nazwał to pomysłodawca i wykonawca wielu dehumanizujących akcji - ale nie "zaniedbali" drugiego bliźniaka, jeszcze gorszego, ich zdaniem, kurdupla i psychopatę. Nazywano go więc głupolem, śmieciem, wielokrotnie przyrównywano do Hitlera (Führera) , dopytywano o płeć i opcję seksualną , zaliczano do "ciot z PRLu " i diagnozowano, iż " nie ma on męskich cech". Odkrywano u niego paranoję , psychozę , dostrzegano, że "Gdy idzie Kaczyński, to maszeruje nienawiść ", uznawano go jeszcze przed 2015 r. za " podpalacza Polski " oraz "zarazę, którą trzeba zlikwidować" a także za "agenta rosyjskiego", bawiono się w sondę: "jak skończy Kaczyński". Debatowano czy był bity przez ojca i życzono "z całego serca jak najszybszej śmierci"itd. ----- Nigdy też chyba w dziejach Polski nie doszło do tak nieludzkiego, pośmiertnego festiwalu nienawiści i pogardy , jak po pogrzebie prezydenta w 2010 roku. Młodzi odlewali się do zniczy pod krzyżem, skandowali za zmarłym "Spieprzaj dziadu" oraz "Jeszcze jeden" a ich idol śpiewał "Po trupach do celu". Niebawem doszło też do zabójstwa pracownika biura PiS i zranienia drugiego (niejako w zastępstwie nieobecnego Kaczyńskiego) przez byłego członka Platformy Obywatelskiej . Dziś Tusk, jakby nie miał go kto propagandowo wesprzeć, próbuje wymusić na dziennikarzach TVP i politykach PiS prezentowanie jego postaci i zamierzeń w złagodzonym, korzystniejszym świetle, przez szantażowanie ich śmiercią Pawła Adamowicza i obarczanie zawczasu odpowiedzialnością za to, " co może się źle skończyć " także dla niego. Zapomina lub lekceważy przy tym inną możliwość, iż ofiarą jego daleko idących "morderczych" oskarżeń i zarzutów mogą paść dziennikarze i politycy pisowskiej strony.

że memorandum na milczenie w sprawie Borysa Borysławowicza już został zniesione. Już naprawdę można głośno mówić, co się o nim myślało. Czemu tak trudno zmotywować Państwa do tego? Czy Wy wszyscy braliście udział w tej bajce o szatach króla?

Za długo i za głęboko, Forysiaku, siedzicie w tyle Jarosława Rajmundowicza, to i nie dziwota, że wydaje się wam to zachowanie powszechnym. Fanów PO-KO ciężko tutaj spotkać, w odróżnieniu od fanów spektakularnego wypierpolu pisiej mafii. PO i jej kolejni szefowie byli tutaj, są i być może nadal będą krytykowani za swoją beznadziejną nieudolność w walce z reżimem. Z komentujących na tym forum to wasza granda nadal jest urzeczona bajkami: o moralnych odnowach, sanacjach, nowych ładach złotego króla bez gaci.

Zawsze wzruszam się, kiedy wymieniasz potworne prześladowania prawych i sprawiedliwych. A nawet mogę uczciwie powiedzieć, że nie wszystko, co napisałeś, to zmyślenia i haniebne manipulacje faktami bez jakichkolwiek proporcji. Cóż, skoro niewielki skutek misyjny przyniesie twój żarliwy prozelityzm i apologia pisizmu, jeśli w równie obszerny sposób nie wyjaśnisz, jak owe fakty, faktoidy, faktyczki, fafkulce i farmazony usprawiedliwiają codzienną porcję jawnych przestępstw PiS w domu publicznym na Woronicza i poza nim. Głos wołającego na pustyni, emek.

nie jest usprawiedliwieniem, lecz pocieszeniem -------------------- Podłamany bowiem podkolorowaną buzią i napiętą żyłką Odnowiciela oraz bestialską nagonką (zamiast dziękczynną koronką) - przytoczyłem przykłady z brudnej beczki, aby ująć nieco wysokich cierpień Redaktorce. A ponadto skromnie nadmienić, iż dywagacje na temat partii i polityków , domysły dokąd zmierzają, co knują - to stały i naturalny przedmiot dziennikarskich zainteresowań i inwencji . I jeśli nie sięgają one dosłownie poniżej pasa, nie służą do odczłowieczania lub używania karalnych gróźb - to myślę, że demokracja nie powinna się zbytnio dąsać na media.

Pospolite łgarstwa i paszkwile na oponentów politycznych to sobie w demokracji mogą uprawiać media prywatne i szeregowi obywatele, ale jak się za to samo biorą media publiczne sterowane przez władzę polityczną i opłacane z budżetu, to demokracja awansuje na wyższy stopień demokratury. No i nie po to chyba wyciągacie teraz bandycką rękę po TVN, żeby pokazać, jak bardzo ta wasza demokratura nie dąsa się na media?

chyba że sięgającą po "bandycki" TVN24 kontaktujący się m.in. przez szkło z "łobuzerką". Powody sięgania pisowskiej rączki obcałowanej przez wdzięczny lud - przedstawił prezes z asystentami, wydają mi się nieciekawe i nudne, jak media, gdyby wcale nie mogły grzeszyć. Nie jest jednak tak jak wam się przez bezwstydną niewiedzę wydaje, iż na łgarstwa i paszkwile mogą sobie w demokracji pozwalać media prywatne , jakby korzystały z wymyślonej przez was szpetnej taryfy ulgowej. Uświadamiałem was kiedyś o obowiązkach, przypominających pobożne życzenia, ale dotyczących w s z y s t k i ch mediów . Widać jednak, że moje nauki poszły w las lub na plażę. Zapoznajcie się zatem pilnie sami z przepisami KRRiT oraz z innymi opracowaniami dotyczącymi zasad funcjonowania mediów w społeczeństwie i przysługujących mu powinnościach z ich strony.

Cóż z tego, skoro w demokraturze prawicowych bandytów, którzy nie cofną się przed niczym, aby władzy nie stracić i nie pójść siedzieć, taryfę ulgową na łgarstwa i paszkwile mają właśnie tylko TVPiS i Pisowskie Radio, a przy dzisiejszych "mediach publicznych" złowrogi TVN to Mount Everest taktu i obiektywizmu (nie, nie musicie przytakiwać, nikt od was tego nie oczekuje). Oszczędźcie zatem, emulku, kolejnej "równościowej" pogadanki, bo w waszych wdzięcznych usteczkach gadka ta cuchnie wprost niemożebnie. Za to "powody" bandyckiego ataku na TVN, wyłuszczone przez klakierów Kaczyńskiego, mnie akurat wydają się bardzo ciekawe, jako kolejny przyczynek do historii tępej propagandy ubranej w patryjotyczne wdzianko. Oto na ten przykład taki Pinokio oświecił nas ostatnio, że usuwając amerykański kapitał z mediów, chroni się nas wszystkich przed zagrożeniem rosyjskim i chińskim. Mrożek powinien temu Pinokiu buty czyścić, nie sądzicie ciemciu?

, iż łgarstwa i paszkwile mogą uprawiać media prywatne. Byłaby to rażąca dyskryminacja i niesprawiedliwość wobec przekaźników państwowych. ------ W zawodach nie cofania się przed niczym - prawicowi bandyci , ustępują niestety od dawna o wiele bardziej utalentowanym faszystom (patrz choćby litanijka ich uzdolnień - powyżej ), dla zmyłki zwącymi się "obrońcami" a dla draki, dodającymi - "demokracji". Rzecz jasna "walczącymi" także wspólnie z uciskanymi macicami, tęczowymi cwaniakami oraz innymi równiachami o słynną równość z Kraju Rad. Na istniejące w wielu krajach mechanizmy zabezpieczające przed dominacją propagandową zagranicznych podmiotów medialnych lub przed szkodliwą domieszką medialną, obcą tożsamości i tradycji kraju - machnijcie brunatną ręką . Zamaskowany faszyzm to trend, zmierzający do doprowadzenia mierzwy lub jak kto woli biomasy do stanu używalności w nowoczesnym państwie. Większość mediów dopomoże wam w tym zbożnym celu.

Mniej sofistyki i objawień, emuś, to pojmicie może, że odnosiłem się do różnego stopnia szkodliwości kłamliwej propagandy w mediach prywatnych i w mediach państwowych na jakość, a wręcz samo istnienie, demokracji, a nie na temat tego - jak podle insynuujecie - jakoby mediom prywatnym zgodnie z prawem wolno było kłamać, a państwowym już nie. I właśnie z powodu tej różnicy impactu twierdzę, że mediom państwowym wolno - przynajmniej od strony etycznej - mniej w demokracji, a za to de facto wolno im więcej w dyktaturze, od mediów prywatnych (czego przykład mamy obecnie). Niedościgłą awangardą tępych łgarstw w Polsce są media partyjne PiS, nielegalnie finansowane z budżetu państwa. Gdyby było inaczej, emciu, to zamiast zawodzić na temat strasznych krzywd prawicy na przestrzeni kilkunastu lat, dalibyście od początku paralelne wyliczenie sytuacji, kiedy to TVN24 w ciągu paru zaledwie dni stworzył podobną masę równie zjadliwych, kłamliwych i paranoicznych materiałów na temat jakiejś osoby z waszej szajki, jak TVPiS wyrzygał na temat Tuska. Nic takiego nie jesteście w stanie wyczarować, więc skrobiecie, jak umicie, żeby pokryć tę dysproporcję byle czym. Zamachnęliście się, prawiczki, na media państwowe, bo jak to patałachy nie byliście w stanie stworzyć skutecznych mediów prywatnych, a tu można lekko, łatwo i przyjemnie wyciągnąć rączkę po to, czego renomę i struktury wypracowali inni. Usprawiedliwieniem tego bandytyzmu była oczywiście dziejowa konieczność wyrównania sił. A tu okazało się, że nadal jesteście patałachy, a tępa agitka w Kurwizji może nie wystarczyć do zmanipulowania kolejnych "wyborów", więc dalejże uderzać w nowoodkryty obcy kapitał i "wyrównywać". I nieważne, że zarząd spółki oraz jego dziennikarze to samodzielnie myślący Polacy, ani to, że kapitał pochodzi z kraju sojuszniczego, skoro tutaj chodzi o obronę przed... Rosją i Chinami. A widzę, emulku, że szykujecie już kolejny atak na "Gazetę Wyborczą", "Politykę" i innych, jeśli zajdzie dalsza potrzeba "wyrównywania". Bo może i nie są one finansowane z kapitału zagranicznego, ale przecież zawierają "szkodliwą domieszkę medialną, obcą tożsamości i tradycji kraju". Oczywiście o tym, co jest szkodliwe, obce tożsamości i tradycji będziecie decydować za wszystkich wy, jako prawi i sprawiedliwi przestępcy. Nie da się ukryć, że autorytarne rządy różnych sitw pod płaszczykiem "demokracji" są bardzo bliskie polskiej tradycji i tożsamości, więc przynajmniej w tym jednym nie do końca łżecie, "demokrato" z legitką ONR i OZON-u.

To dajcie znać ... ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Szkoda bowiem byłoby , Grzesiu , gdybym tylko ja oglądał pokaz prostowania koślawego przekonania, że - """ Pospolite łgarstwa i paszkwile to sobie w demokracji mogą uprawiać media prywatne """ .

"...ale jak się za to samo biorą media publiczne sterowane przez władzę polityczną i opłacane z budżetu, to demokracja awansuje na wyższy stopień demokratury". *** Nie wróżę wam, emuś, sukcesów w przyciąganiu publiki poprzez powtarzanie ad nauseam swoich zmyśleń i manipulacji. Ale jeśli miast odwracać kota ogonem rozwiniecie tfurczo bajkę Pinokia o cudownej obronie przed Chinami i Rosją za sprawą poskromienia amerykańskiej księżniczki, to przynajmniej trochę porechoczemy.

Może salto do tyłu zrobić lub coś na drążku ?

TVP kłamie. Bo po powrocie Tuska będzie mniej agresji. Przecież wszyscy trzymający stronę PO byli bardzo zmęczeni tą mową nienawiści, totalnością, głupotą, kłamaniem i infantylizmem swoich reprezentantów. Wyborcy PO pragną zwrócić się w stronę powagi, tolerancji, zgody, współpracy i moralności. Będzie więcej miłości, rozumu i cnoty, a mniej zła. Ma Pani rację, TVP kłamie.

Jak już zrzucimy z naszych pleców (z Tuskiem, czy bez) i ukarzemy waszą grandę, jak już zmarginalizujemy podobnych tobie patusów, a przyzwoitszą część prawicowców i konserwatystów przywrócimy na łono praworządności - wówczas będzie więcej miłości, rozumu i cnoty, a mniej zła. Tym łatwiej się to stanie, że po waszym nierządzie poprzeczka ustawiona jest wyjątkowo nisko.

Ja po prostu czasem nie wierzę,że po ponad 30 latach od transformacji żyję w takim kraju, ciemnoty, zakłamania, nepotyzmu, zwykłego złodziejstwa. Nadzieje z wczesnej młodości,że będziemy przyzwoitym europejskim krajem okazały się płonne.A najbardziej boli,że rządzący zamiast dążyć do oświecenia i rozwoju społeczeństwa po prostu to społeczeństwo ogłupiają i szczują na siebie...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]