Reklama

Ładowanie...

Atomowy poker

21.11.2004
Czyta się kilka minut
Nie ma czego zazdrościć Mohamedowi al Baradei. Szef Międzynarodowej Agencji Energetyki Atomowej jest w centrum uwagi. Jedni oczekują, że zapobiegnie scenariuszowi siłowemu. Inni krytykują, że działania ONZ i dyplomacji dają tylko Iranowi czas. A ten jest cenny, bo chodzi o rzecz kluczową: zbrojenia atomowe.
G

Gdyby nie stawka, można by powiedzieć, że to tylko gra, polityczny poker: ktoś blefuje, ktoś podnosi pulę, ktoś próbuje sprawdzać, ale nie wie, czy inni gracze nie podmienili kart. Wszyscy sprawiają wrażenie zdeterminowanych, choć mają świadomość, że finał rozgrywki - po tym, jak Bush ma dziś niewielkie możliwości użycia wobec Iranu siły - może wyglądać tak, że za kilka lat Iran wyprodukuje bombę atomową, zachęcając do tego inne kraje regionu. Na razie ma jej nośniki: w zasięgu rakiety Szihab-3 (1,5-2 tys. km) jest Bliski Wschód i Europa Południowo-Wschodnia.

Historia dowodzi, że jeśli jakiś kraj był zdeterminowany, jeśli miał możliwości finansowo-techniczne i jeśli nie miał kto go powstrzymać - to w końcu bombę wyprodukował (lub ukradł); tak było w przypadku Izraela, Indii, Pakistanu. Z kolei Koreańczycy z Południa kilka lat temu prowadzili prace atomowe,...

7085

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]