Armia USA: gdy więcej znaczy mniej

Donald Trump zdecydował, a Pentagon poinformował: ponad 6 tys. żołnierzy amerykańskich ma zakończyć służbę w Europie i wrócić za Atlantyk. Kolejne 5 tys. zostanie przegrupowane, głównie do Belgii i Włoch. Możliwe jest także umiejscowienie rotacyjnego dowództwa szczebla korpusu w Polsce.
Czyta się kilka minut

Warunkiem jest nowe porozumienie obronne, o którego wynegocjowaniu poinformowała 31 lipca ambasador USA, a następnie polskie władze. Według nieoficjalnych doniesień porozumienie przewiduje pełny immunitet oraz eksterytorialność instalacji wojskowych. Dzisiaj w Polsce „rotuje” około 4,5 tys. żołnierzy US Army. Kolejny tysiąc ma dołączyć w ramach porozumienia z zeszłego roku.

Te wszystkie osiągnięcia mają niestety kilka wad wrodzonych. Po pierwsze, do Polski nie trafi więcej oddziałów z Niemiec, o czym spekulowano przed i po czerwcowej wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Amerykanie będą natomiast „wpadać” na poligony i rozwijać – z naszym wsparciem finansowym – infrastrukturę, która umożliwi im zwiększenie obecności, gdyby była taka nagła potrzeba. To oznacza, że w naszej części Europy stała obecność amerykańska istotnie się zmniejsza, osłabiając NATO i nasze bezpieczeństwo militarne. Wiedzą o tym Niemcy, Amerykanie i Rosjanie. Wiedzą też polscy politycy i wojskowi.

Po drugie, szczyt współpracy polsko-amerykańskiej przypadł w momencie rozjeżdżania się strategii obu stron. My postawiliśmy niemal wszystko na usidlenie Amerykanów nad Wisłą, aby ich obecność zamortyzowała słabości naszej polityki zagranicznej i stan sił zbrojnych. Amerykanie konsekwentnie wycofują się wojskowo z Europy unikając nowych zobowiązań. I to oni ostatecznie wygrają.

Powód jest jeden: to wyśmiewany przez wielu ład liberalny na świecie dał nam szanse na sojusz z Ameryką. Koniec tego ładu oznacza też powolny koniec sojuszu w jego obecnej formie. Co przyniesie przyszłość, jeszcze nie wiemy. Ale na pewno nie będzie to dwustronny pakt wojskowy z USA, o czym wciąż marzy wielu Polaków. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2020