Reklama

Armia USA: gdy więcej znaczy mniej

Armia USA: gdy więcej znaczy mniej

03.08.2020
Czyta się kilka minut
Donald Trump zdecydował, a Pentagon poinformował: ponad 6 tys. żołnierzy amerykańskich ma zakończyć służbę w Europie i wrócić za Atlantyk. Kolejne 5 tys. zostanie przegrupowane, głównie do Belgii i Włoch. Możliwe jest także umiejscowienie rotacyjnego dowództwa szczebla korpusu w Polsce.
W

Warunkiem jest nowe porozumienie obronne, o którego wynegocjowaniu poinformowała 31 lipca ambasador USA, a następnie polskie władze. Według nieoficjalnych doniesień porozumienie przewiduje pełny immunitet oraz eksterytorialność instalacji wojskowych. Dzisiaj w Polsce „rotuje” około 4,5 tys. żołnierzy US Army. Kolejny tysiąc ma dołączyć w ramach porozumienia z zeszłego roku.

Te wszystkie osiągnięcia mają niestety kilka wad wrodzonych. Po pierwsze, do Polski nie trafi więcej oddziałów z Niemiec, o czym spekulowano przed i po czerwcowej wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Amerykanie będą natomiast „wpadać” na poligony i rozwijać – z naszym wsparciem finansowym – infrastrukturę, która umożliwi im zwiększenie obecności, gdyby była taka nagła potrzeba. To oznacza, że w naszej części Europy stała obecność amerykańska istotnie się zmniejsza, osłabiając NATO i nasze bezpieczeństwo militarne. Wiedzą o tym Niemcy, Amerykanie i Rosjanie. Wiedzą też polscy politycy i wojskowi.

Po drugie, szczyt współpracy polsko-amerykańskiej przypadł w momencie rozjeżdżania się strategii obu stron. My postawiliśmy niemal wszystko na usidlenie Amerykanów nad Wisłą, aby ich obecność zamortyzowała słabości naszej polityki zagranicznej i stan sił zbrojnych. Amerykanie konsekwentnie wycofują się wojskowo z Europy unikając nowych zobowiązań. I to oni ostatecznie wygrają.

Powód jest jeden: to wyśmiewany przez wielu ład liberalny na świecie dał nam szanse na sojusz z Ameryką. Koniec tego ładu oznacza też powolny koniec sojuszu w jego obecnej formie. Co przyniesie przyszłość, jeszcze nie wiemy. Ale na pewno nie będzie to dwustronny pakt wojskowy z USA, o czym wciąż marzy wielu Polaków. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]