Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Antybohater

Antybohater

03.08.2010
Czyta się kilka minut
Symon Petlura należy do tragicznych postaci ukraińskich dziejów.
D

Dworzec kolejowy może kojarzyć się z wygnaniem, Symon Petlura był wygnańcem - zmuszony uciekać z Ukrainy, w 1923 r. zmuszony do wyjazdu z Polski, mieszkał w Budapeszcie, Wiedniu i Genewie, aż w końcu został zamordowany na emigracji w Paryżu, w 1926 r., z polecenia władz radzieckich.

Na cokole pomnika, do którego prowadzi w Kijowie ulica Petlury, stoi jego przeciwnik, oficer bolszewicki Mykoła Szczors, który w przeciwieństwie do Petlury nie jest bohaterem zapomnianym. W Związku Radzieckim otoczono go kultem, na kanwie jego życia kręcono propagandowe filmy, a rodzinne miasto Szczorsa nazwano jego imieniem. Ulica Petlury nosiła dawniej nazwę Kominternu. Kiedy rok temu przemianowano nazwę, jej mieszkańcy byli wzburzeni i sprawa trafiła do sądu.

Petlura większych zaszczytów doczekał się w Polsce. Choćby w Rzeszowie w 130. rocznicę jego urodzin zorganizowano sesję naukową i odsłonięto pamiątkową tablicę.

W marcu i kwietniu 1920 r. Polacy prowadzili rokowania z Petlurą, stojącym na czele Ukraińskiej Republiki Ludowej. Rozmowy nie były łatwe: dość wspomnieć, że jedna z sesji Piłsudskiego i Petlury w Belwederze trwała 8 godzin. W końcu podpisano tajny protokół: porozumienie przewidywało, że Polska uznaje Petlurę za przywódcę niepodległej Ukrainy i obiecuje oddać mu Kijów, a Petlura przyznaje Polsce prawo do Galicji Wschodniej. Umowa wojskowa mówiła o wspólnych działaniach zbrojnych i wycofaniu się wojsk polskich z Ukrainy po zakończeniu wojny z bolszewikami.

W 1921 r. w Rydze, podczas polsko-bolszewickich negocjacji pokojowych Petlury nie było, przyjechał ukraiński poseł Wołodymyr Kedrowski (bez prawa głosu). Już w pierwszej godzinie rokowań Polska uznała Ukrainę Radziecką (ze stolicą w Charkowie), której przedstawicieli dopuszczono do rokowań. Ziemie Ukrainy, a także Białorusi podzielono pomiędzy Rosję Radziecką i Polskę. Niedawni sojusznicy Polski byli wstrząśnięci.

Ani w czasach radzieckich, ani po upadku ZSRR, ani współcześnie na Ukrainie rokowania z Piłsudskim w 1920 r. oraz sama wojna polsko-bolszewicka nie były przedmiotem szerszej debaty historyków. Był to temat tabu.

Roman Kabaczij, historyk i dziennikarz:

- To naturalne, że o wojnie polsko-bolszewickiej się nie wspominało, historycy radzieccy nie chcieli przypominać klęski wojsk radzieckich nad Wisłą. W świadomości historycznej Ukraińców wojna polsko-bolszewicka raczej nie funkcjonuje.

Klimat panujący w Kijowie podczas zawieruchy wojny domowej 1917-1921 najlepiej oddaje powieść Michaiła Bułhakowa "Biała gwardia". Bułhakow opisuje niepokój mieszkańców miasta, kiedy strzelcy siczowi Petlury zbliżają się pod Kijów.

Wojna z 1920 r. stała się lepiej znana na Ukrainie dopiero w latach 90., kiedy w Polsce zaczęto mówić o Katyniu. A to za sprawą propagandowego zagrania Rosji: los jeńców wojny polsko-bolszewickiej (dziesiątkowanych przez choroby) próbowano porównywać z Katyniem.

Częściej niż przebieg wojny polsko-bolszewickiej, w historiografii radzieckiej przedstawiano samego Petlurę, ale w świetle negatywnym. Andrij Portnow, historyk, redaktor pisma "Ukraina Moderna": - Petlura był w propagandzie radzieckiej kimś na miarę antybohatera. Kiedy w latach 20. przebywał na emigracji, w świadomości mieszkańców Galicji jawił się jako ten, co sprzedał ich ziemie Polakom. Kabaczij: - W Galicji do dziś można się spotkać z brakiem szacunku do Petlury, pamięta mu się, że oddał Lwów Polakom.

Nie uda się zrozumieć tragedii Petlury bez wgłębienia się w stosunki polsko-ukraińskie w latach 1919-21. - Ale tego tematu w debacie historycznej praktycznie się nie podejmuje - ocenia Kabaczij. Ukraiński historyk prof. Jarosław Hrycak jest zdania, że "Petlura poświęcił ideę jedności ziem ukraińskich dla idei niepodległości".

Mało kto na Ukrainie wie, czym zajmował się Petlura przed wojną. Jeśli już jest kojarzony, to jako wojskowy. Pamięć o nim jako o pisarzu i publicyście jest zupełnie martwa.

Zdaniem Kabaczija Petlura należy do grona tych postaci, które w różnych okresach dziejów Ukrainy stanęły przed tragicznym wyborem. Wymienia hetmana Iwana Mazepę (zdradził Rosję na rzecz Rzeczypospolitej i Szwecji) i Stepana Banderę (dla Polaków jest terrorystą i organizatorem pogromów ludności polskiej, dla części Ukraińców bohaterem walczącym o niepodległą Ukrainę; zginął z ręki radzieckiego agenta).

- W czasach radzieckich starano się, aby Mazepa, Petlura i Bandera zniknęli z narodowej pamięci, ponieważ są to postacie kreujące ukraińskość - twierdzi Kabaczij.

Po Pomarańczowej Rewolucji politycy z obozu prezydenta Wiktora Juszczenki wpadli na pomysł wzniesienia Petlurze pomnika w rodzinnej Połtawie. Lokalne władze nie wyraziły na to zgody. Do dziś pomnik nie powstał.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]