Reklama

Ani Piekary, ani Licheń

08.06.2010
Czyta się kilka minut
Człowiek sumienia", "ludzie sumienia" - te słowa brzmią bardzo pięknie. Mogłyby nieraz być naszym miernikiem oceny, gdyby nie to, że podlegamy pokusie uznawania za "ludzi sumienia" tych tylko, co się z nami zgadzają, co do innych zaś to skorzy bywamy raczej do robienia im rachunku sumienia, i to wedle naszej własnej miary.
W

Więc może prościej i klarowniej będzie, gdy na tę chwilę i jej potrzeby zadamy po prostu pytanie: czy polityk wierzący jest więcej wart od polityka, o którym na ten temat nic nie wiemy? A jeśli tak, to pod jakim względem i w jakiej mierze?

Jeśli opowiedzenie się za kimś, kto sprawuje funkcje polityczne, wiąże się z obdarzeniem go naszym zaufaniem, to bliskość postawy światopoglądowej, wspólnota przekonań ma oczywiście wielki udział w naszej decyzji. Zwłaszcza poczucie wspólnoty. Ale już z zaufaniem sprawa jest bardziej złożona. Zaufanie przyznawane komuś potwierdza jego odpowiedzialność, a odpowiedzialność równa się: wiedza, mądrość, doświadczenie, prawość - i takich świadectw wtedy oczekujemy. Ich źródłem może być także wiara - ale nie mamy prawa domagać się, aby ktoś aż tak daleko i głęboko udostępniał nam swoje najbardziej osobiste życiowe wybory.

...
2242

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]